środa, 26 lipca 2017

Nivea Sun, Nawilżający balsam do opalania SPF 30


Nowość od Nivea. Teraz chroni także ubrania! Zawiera filtry UBA i UVB oraz jest wodoodporny. 

Obietnice producenta: 

  • zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie skóry 
  • pomaga zredukować ryzyko wystąpienia alergii słonecznej 
  • zapewnia natychmiastową i długotrwałą ochronę przed promieniowaniem słonecznym 
  • zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry 
  • wodoodporny 
Moja opinia: 
Niedawno zgłaszając się do testu tego balsamu nie przypuszczałam, że mnie wybiorą. Gdy już dostałam opakowanie zaczęłam intensywne testy. Był to akurat okres zbioru truskawek, więc okazji było niemało. 
Jest to balsam zapewniający ochronę wysoką. 
Ma barwę białą, dobrze rozcieralną i nie pozostawiającą plam na skórze i ubraniach. Zapach typowy dla kremów z filtrem. Nie wiem czemu, ale dla mnie każdy krem czy balsam z filtrem pachnie identycznie. 
Co do ochrony jestem zadowolona. Moja skóra jest bardzo wymagająca, zwłaszcza na plecach i tam niestety była klapa. Mimo nałożenia grubej warstwy balsamu ochrona okazała się zbyt mała i nabawiłam się poparzenia, które całe szczęście szybko się wygoiło. Co do reszty ciała radzi sobie wyśmienicie. Zero poparzeń a opalenizna jest lekka, lecz równomierna i utrzymuje się dość długo. 
Brak problemów ze zmywanie balsamu z ciała oraz ubrań. 
Balsam wchłania się pozostawiając prawie niewyczuwalny film. Skóra po całym dniu jest nawilżona. 

Zdecydowanie polecam i nie zamienię na nic innego!

niedziela, 23 lipca 2017

Letnia pielęgnacja dłoni i paznokci.

Latem równie ważna, jak pielęgnacja ciała czy włosów, jest pielęgnacja dłoni i paznokci. To dłonie są szczególnie narażone na przesuszenia. Codziennie moczymy je w wodzie, detergentach, do tego wysoka temperatura i suche powietrze. Żeby zniwelować skutki tych czynników trzeba szczególnie dbać o dłonie, ale i o paznokcie. 

Po 1: Dobre oczyszczanie. 


Szczególnie popularne stały się żele antybakteryjne: 


Z tego co widziałam te żele są bardzo popularne. Ja swojego jeszcze nie odkryłam, ale czekam z niecierpliwością. Co prawda żele antybakteryjne zawierają alkohol, lecz pięknie pachną i bardzo często posiadają pielęgnacyjne składniki. 


Wiele dobrego słyszałam również o mydłach w płynie Balea. Zwłaszcza wyżej przedstawiona wersja mnie kusi. Gdy wykończę zapasy to sobie zamówię. Produkty Balea w Polsce nie są dostępne stacjonarnie ale online pojawia się coraz więcej sklepów w bardzo atrakcyjnych cenach. Naprawdę warto! 

Po 2: Peeling. 

Dłonie tak samo, jak reszta naszego ciała, potrzebują regularnego złuszczania naskórka. Ostatnimi czasy na rynku kosmetycznym pojawia się wiele nowości do rąk m.in. peelingi. 

Bardzo zaciekawił mnie ten: 


Po 3: Nawilżenie i odżywienie. 

W tej kwestii idealnie sprawdzą się kremy do rąk. Na rynku jest ich ogromna różnorodność. 

Ja ze swojej strony mogę polecić mój krem: 


oraz produkt autorski Drogerii Natura: 

Nigdy go nie miała, ale również słyszałam wiele dobrego i znajduje się na mojej chciejliście. 

Po 4: Rękawiczki odżywcze do rąk. 

Jest to mało popularny sposób, lecz świetnie odżywi nawet najbardziej przesuszone dłonie.


Po 5: Ochrona przeciwsłoneczna. 

Dłonie również są narażone na szkodliwe działanie promieniu UV, dlatego warto smarować je balsamem do ciała z filtrem lub zainwestować w specjalny krem: 



Po 6: Manicure oraz pielęgnacja paznokci. 

Nie byłabym kobietą, gdybym zapomniała o wisience na torcie, czyli manicure. 

Od dawna moim hitem w odżywianiu paznokci jest odżywka z Sally Hansen: 


Co do kolorów latem stawiam na kolorowe lakiery, szczególnie róże, czerwienie i błękity oraz naklejki na paznokci lub stemple: 


A czego wy używacie latem do pielęgnacji dłoni i paznokci? Podzielcie się w komentarzu!  



środa, 19 lipca 2017

Sylveco, hibiskusowy tonik do twarzy

hibiskusowy tonik do twarzy

Od producenta:
Hypoalergiczny, delikatny tonik do twarzy, z ekstraktami hibiskusa i aloesu o działaniu ochronnym, rewitalizującym i wzmacniającym, przeznaczony do każdego rodzaju cery. Dzięki dużej zawartości składników nawilżających, skutecznie zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci, zapewniając jej odpowiedni poziom nawodnienia. Tonik odświeża i zmiękcza, łagodzi podrażnienia. Uzupełnia demakijaż, może być stosowany wielokrotnie w ciągu dnia na twarz, szyję i dekolt. Pozostawia skórę wyraźnie czystą i promienną, przygotowując ją do dalszych etapów pielęgnacji. Przebadany dermatologicznie. 

Hibiskus:
Zwany jest ketmią albo różą chińską. Najwięcej dobroczynnych składników gromadzi w kielichach kwiatu. 

  • Jest bogaty w antocyjany, polifenole i flawonoidy, czyli głównie związki o charakterze antyoksydantów. 
  • Ponadto zawiera witaminę C i kwasy organiczne, dzięki temu chroni przed powstawaniem "pajączków" i wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych. 
  • Działa ujędrniająco, łagodząco i zmiękczająco, również delikatnie złuszcza naskórek. 


Aloes zwyczajny: 
Od wieków aloes był stosowany miejscowo do leczenia ran i różnych chorób skóry. 

  • W składzie soku znajduje się naturalny  kwas salicylowy o właściwościach przeciwbólowych, ponadto aloes wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, regeneruje komórki całego organizmu. 
  • Miejscowo żel aloesowy przykłada się na oparzenia (słoneczne), a także zmiany trądzikowe i łuszczycowe. 
  • Sok z aloesu koi, łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia, stymuluje komórki do szybszej regeneracji. 
Pojemność: 
150 ml

Cena: 
ok. 15 zł 

Moja opinia: 
Tonik ma lekki ziołowy zapach. Kolor brunatny. Konsystencja lekko żelowa, na pewno nie typowo wodnista. Jest bardzo wydajny. 
Powiem Wam, że jest to mój hit i nie znalazłam lepszego! 
Świetnie zmywa resztki po demakijażu, chyba nawet lepiej niż niekiedy płyny micelarne. Co do pielęgnacji to nie wysusza a skóra pozostaje lekko nawilżona i wygładzona. Nie lubię tego nieprzyjemnego ściągnięcia, lecz po nim go nie ma. Tonik świetnie oczyszcza skórę i chroni przed powstawaniem nowych wyprysków. Stosowałam go zazwyczaj w stanach zwiększonego wysypu skórnego i działał znakomicie. Koi również zaczerwienienia i opuchnięte oczy. Cera po jego zastosowaniu jest jaśniejsza i promienna. 
Na pewno kupię go, gdy tylko wykończę to co mam. 

Polecam! 

niedziela, 16 lipca 2017

Letnia pielęgnacja stóp

stopy


Niejedna z nas chciałaby móc latem chodzić boso po plaży lub eksponować stopy w sandałkach. Lecz co jeśli wygląd naszych stóp woła o pomstę do nieba? 

Krok 1: Usuń zrogowaciały naskórek! 

Najlepszym sposobem usunięcia zrogowaciałego naskórka jest używanie pilników do stóp. Na szczególną uwagę zasługują te od Scholl: 

pilnik do stóp


Krok 2: Wykonaj peeling! 

Niewiele z nas wpadłoby na pomysł, że stopy również potrzebują peelingu. Możemy zainwestować w gotowe peelingi takie jak: 

peeling naturalny
Shefoot, peeling naturalny
(4,8/5 pkt w KWC na wizaz.pl)


foot care
Evree, Foot Care, peeling wyggładzający
(4,7/5 pkt w KWC na wizaz.pl)

Bardzo polecane są ostatnio również skarpetki złuszczające: 

skarpetki złuszczające
Lirene, skarpetki złuszczające "bez zgrubień"
(4,8/5 pkt w KWC na wizaz.pl)
Podaję również przepisy na domowe peelingi dla tych, co lubią czasem pobawić się w SPA: 

Peeling cukrowo - miodowy:

Składniki:
  • 1 łyżka cukru (działanie ścierające)
  • 1 łyżka cynamonu (działanie bakteriobójcze)
  • 1 łyżka płynnego miodu (działanie oczyszczające i wygładzające)

Peeling z oliwą i solą:

Składniki:
  • 1 łyżka gruboziarnistej soli (działanie ścierające)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek (działanie bakteriobójcze)

Krok 3: Nawilżenie! 

Krok równie ważny jak pierwsze 2 - nawilżenie to jedna z podstaw pięknych stóp. W końcu żadne przesuszone stopy nie wyglądają ładnie. 

Warto więc zainwestować w kremy, które są dopasowane do potrzeb naszych stóp: 

Lirene, Stop pękającym piętom, krem 5w1
(5/5 pkt w KWC na wizaz.pl)

Fusswohl, krem do stóp z łoju jelenia
(4/5 pkt w KWC na wizaz.pl)


Krok 4: Ochrona przeciwsłoneczna! 

Filtr UV należy nakładać również na stopy. Słońce powoduje szybsze starzenie się skóry również na stopach! Dlatego warto nie zapominać o kremach z filtrem. 

Stosując wszystkie te kroki na pewno będziemy cieszyć się pięknymi stopami całe lato! 

A Wy jakie macie sposoby na piękne i zadbane stopy latem? 


piątek, 14 lipca 2017

Bielenda Fruit Bomb Papaya, masło do ciała

papaya

Od producenta: 
Aksamitnie kremowe Masło do ciała o zapachu PAPAI to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry. Masło ma właściwości ujędrniające i nawilżające. Kompleksowo pielęgnuje ciało, aktywnie regeneruje naskórek, uelastycznia go, przywraca mu wyjątkową miękkość i gładkość. Intensywny zapach egzotycznej papai poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie. 

W składzie: 
Masło Shea (jako 2):  

  • regeneruje i odżywia skórę, przyspiesza gojenie drobnych ranek
  • posiada witaminy A i E, które odmładzają i chronią skórę przed wolnymi rodnikami
  • posiada właściwości ochronne – chroni skórę przed zimnem, wiatrem i mrozem
  • nie uczula i dodatkowo łagodzi zmiany alergiczne (wysypki, świąd, pieczenie)
  • bezpieczne w 100%, odpowiednie dla kobiet w ciąży (profilaktyka i leczenie rozstępów)
  • ujednolica koloryt skóry 
  • zapobiega starzeniu się skóry
Oliwa z oliwek (jako 9):
  • bogate źródło NNKT
  • odżywia skórę 
  • pozostawia na skórze filtr ochronny
  • poprawia ukrwienie skóry 
  • wzmacnia barierę naskórka 
  • regeneruje i nawilża 
Wyciąg z owocu papai (jako 10):
  • źródło karotenoidów, wit A i D oraz enzymu keratolitycznego 
  • działa złuszczająco, przeciwzapalnie i łagodząco 
  • usuwa martwy naskórek 
  • wygładza skórę
  • stymuluje krążenie krwi 
  • odmładza 
  • matuje
  • wyrównuje koloryt skóry 
Pojemność:
100 ml 

Moja opinia: 
  • Konsystencja zbita, trudno się rozprowadza. 
  • Wydajność bardzo mała, po kilku użyciach puste opakowanie
  • Barwa kremowa. 
  • Zapach owocowy, prawdopodobnie papajowy. Długo utrzymuje się na skórze. Z czasem robi się męczący dla nosa.
  • Masło wchłania się dość wolno i pozostawia na skórze tłustawą warstewkę. 
  • Skóra po użyciu jest gładka, ale nie jest to efekt wow. 
Ja więcej nie kupię, jedynie zapach mi się spodobał. Męczyłam się tylko i długo przymierzałam by zużyć do końca, większość czasu opakowanie leżało i się kurzyło. 

Nie polecam. 

Pozdrawiam :)

środa, 12 lipca 2017

Denko: czerwiec 2017

Nowa seria - denko. Będę pokazywać co udało mi się zużyć w ostatni miesiącu. 

Oznaczenia: 
KUPIE PONOWNIE
NIE WIEM CZY KUPIĘ PONOWNIE
NIE KUPIĘ PONOWNIE


Timotei witch Jericho Rose, Moc i blask - szampon do włosów.
Bywało z nim różnie. Raz dawał dobry efekt, raz nie. Dobrze oczyszczał. Dobrze się pienił. Nadaje się do zmywania olei. Nie kupię ponownie, lecz pomyślę o zakupie jego braci.


Nivea Soft, krem do ciała, twarzy i rąk. 
Krem dobry. Robił swoje - nawilżał. Duże opakowanie trudno wymęczyć, a gdy za długo leży konsystencja staje się dziwna. 


Bingo Spa, cooling shower gel. 
Dobry żel, ale ma za mocny zapach. RECENZJA 
Nie kupię ponownie ze względu na to, że nigdzie nie można go dostać. 


Facelle intim - żel do higieny intymnej. 
Brak efektu wow - dobrze mył i tyle. 


Wydaje mi się, że to tyle. Bardzo trudno idzie mi zużywanie kosmetyków, lecz parę mam na wykończeniu, więc denko lipca będzie nieco większe. 

Pozdrawiam :)

niedziela, 9 lipca 2017

Jak zregenerować skórę i włosy po opalaniu?

Witam :) 

W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć kwestię regeneracji po opalaniu. 
Skoro wiemy już, że kremy z filtrem trzeba koniecznie stosować to pomyślmy co, gdy jednak nakładamy najwyższy filtr a on nie działa jak należy i zostajemy "spaleni" lub gdy w biegu zapomnimy go nałożyć. 
Doskonale znam to z własnego doświadczenia. Moja skóra na ramionach i plecach oraz innych zazwyczaj zasłoniętych częściach ciała jest bardzo wrażliwa i nawet największy dostępny u nas filtr jej nie chroni jak należy. W konsekwencji wychodzi taki mały, piekący buraczek.
Wtedy z pomocą przybywają kremy po opalaniu z panthenolem lub inne naturalne sposoby. 

Jakie produkty po opalaniu?
Osobiście polecam te z Ziaji i Sun Ozon.


Ziaja, Sopot Sun - żel po opalaniu. Żel jest typowo łagodzący. Ma delikatny zapach i na pewno nawilży skórę, która po opalaniu staje się przesuszona. Poparzenia szybciej się goją. 
Istnieje jeszcze mleczko, które dodatkowo utrwala opaleniznę i powinno równie dobrze się sprawdzić.


Sun Ozon - balsam po opalaniu. Jest wydajny i też nawilża, chociaż trochę gorzej niż wyżej wspomniany kolega. 


Żel aloesowy - kompletny must have po opalaniu! Co lepiej nawilży niż nasz kochany aloes? Żel aloesowy świetnie nawilża i łagodzi poparzenia. Sposób naturalny, więc idealny dla wrażliwców. 

Po opalaniu polecam również wszelkiego rodzaju kremy i pianki z panthenolem. Sprawdzą się również te po zwykłych poparzeniach. 

Również oleje nawilżą i zabezpieczą skórę poparzoną słońcem. 

Co na włosy przesuszone słońcem? 
Zdecydowanie tu polecam olejowanie włosów. Obojętnie jaki olej wybierzecie, ważne by Wam odpowiadał. Olej powinien być nałożony na minimum godzinę, lecz dla lepszego efektu warto posiedzieć z nim dużo dłużej, zwłaszcza, gdy nasze włosy są w opłakanym stanie. 
Ważne jest również ich nawilżenie, czyli lecimy w humektanty. Warto wybierać odżywki z substancjami nawilżającymi, zwłaszcza aloesem. 
A na przyszłość zadbać o proteiny - podstawę naszych włosów. Proteiny uzupełnią braki oraz wzmocnią, co zapobiegnie kolejnym przykrym niespodziankom. 

Jak dbać o skórę poparzoną słońcem?
  • nawilżać
  • unikać ekspozycji na słońce
  • gdy już musimy wyjść zakrywać poparzone miejsca 
  • nie drapać, gdy zacznie swędzieć 
  • nie zrywać łuszczącej się skóry
  • unikać substancji wysuszających - alkoholu i silnych środków myjących
Życzę wszystkim bezpiecznego opalania i jak najmniej poparzeń słonecznych! 

Zapraszam również na wyzwanie: 



niedziela, 2 lipca 2017

Jak ważna jest ochrona przeciwsłoneczna?

Ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna, zwłaszcza teraz, gdy oficjalnie już mamy lato. Większość z nas często o zapomina o używaniu preparatów z filtrami chroniącymi przed szkodliwymi czynnikami słońca. 

Na początek pokażę Wam ciekawy film, na który natknęłam się kilka dni temu. Doskonale obrazuje, jak szkodzimy swojej skórze nie używając kremów z filtrem. 


Myślę, że nikt z nas nie chciałby, żeby jego skóra tak wyglądała. 

Promieniowanie słoneczne dzielimy na: 

  • UVA
  • UVB
  • UVC
Jak działa promieniowanie UVA?
  • pobudza wytwarzanie barwnika przez melanocyty 
  • w małym stopniu pobudza powstawanie rumienia
  • może powodować reakcję alergiczną skóry na słońce (zaczerwienienie i swędzenie)
  • odpowiada za fotostarzenie się skóry i uszkadza włókna kolagenowe
  • jest wytwarzane przez lampy w solariach 
PROMIENIOWANIE UVA DOCIERA NA ZIEMIĘ NAWET, GDY SŁOŃCE JEST ZA CHMURAMI! 
Dlatego kremy z filtrem należy używać również zimą i w pochmurne, deszczowe dni. 

Jak działa promieniowanie UVB?
  • stymuluje wytwarzanie pigmentu 
  • powoduje efekt opalonej skóry 
  • stymuluje wytwarzanie witaminy D w skórze 
  • powoduje oparzenia słoneczne 
OPALENIZNA TO TAK NAPRAWDĘ REAKCJA OBRONNA SKÓRY NA ZBYT WYSOKĄ DAWKĘ PROMIENIOWANIA UVB! 

Jak działa promieniowanie UVC?
Promieniowanie UVC jest całkowicie pochłaniane przez warstwę ozonową, przez co nie jest szkodliwe dla skóry. 

Skutki promieniowania UV:
  • rak skóry 
  • oparzenia 
  • efekt fotostarzenia się skóry 
Żeby uniknąć niepożądanych skutków należy cały rok stosować kremy z filtrami UV.

Podział filtrów: 
  • fizyczne (mineralne) - blokują, odbijają i rozpraszają promienie UV
  • chemiczne - silnie absorbują promienie UV
SPF - wskaźnik ochrony przed UVB: 
  • 6-10 - niski stopień ochrony 
  • 15-25 - umiarkowany stopień ochrony 
  • 30-50 - wysoki stopień ochrony 
  • 50+ - bardzo wysoki stopień ochrony 

PDD - wskaźnik ochrony przed UVA. 
Wysoką ochronę przed UVA wynosi PDD 42.

Nakładanie kremu z filtrem należy ponawiać co 3-4 godziny!

Oleje i ich faktory SPF: 
  • olej malinowy/z pestek malin - SPF 30-50
  • olej marchewkowy/ z nasion marchwi - SPF 30-40 
  • olej z kiełków pszenicy - SPF 20 
  • olej z orzechów laskowych - SPF 15 
  • olej sojowy - SPF 10 
  • masło shea/karite - SPF 10 
  • oliwa z oliwek - SPF 7
  • olej makadamia - SPF 6
  • olej rycynowy - SPF 6
  • olej konopny - SPF 6
  • olej ze słodkich migdałów - SPF 5
  • olej jojoba - SPF 4 
  • olej sezamowy - SPF 4
  • olej awokado - SPF 4-15
  • olej kokosowy - SPF 2-10
Jakich produktów używam? 
Ze względu na to, że mam dość jasną skórę ze skłonnością do piegów i rude włosy, a do tego moja skóra prawie się nie opala (no chyba, że na czerwono XD) to stosuje kremy z filtrem od 30 wzwyż. 
Dość trudno zleźć mi kremy do ciała z SPF 50, które nie kosztowałyby majątku, dlatego używam tych 30. Wystarczają, ale muszę dokładać co jakiś czas. Na szczęście tylko plecy i dekolt oraz brzuch mam tak wrażliwe. Reszta ciała jest mało podatna na oparzenia. Na twarz oraz wspomniane części wrażliwe nakładam kremy z SPF 50+. 




Jakich produktów używacie? Pochwalcie się linkami do Waszych postów w komentarzach :)

Pozdrawiam i życzę bezpiecznego opalania!


piątek, 30 czerwca 2017

Fitomed, glinka czerwona



Właściwości glinki czerwonej: 

  • jest bogata w krzem, żelazo, mangan, potas i tytan
  • polecana do skóry tłustej, mieszanej, wrażliwej i naczynkowej
  • absorbuje sebum i zanieczyszczenia
  • uszczelnia i obkurcza naczynia krwionośne
  • pomaga w leczeniu trądziku różowatego 
  • zapobiega rozszerzaniu się naczynek krwionośnych 
  • łagodnie ściąga pory 
Moja opinia:
Opakowanie przezroczyste o pojemności 70g. Glinka jest ceglastego koloru, również po rozrobieniu.
Zrobiłam maseczkę z niewielkiej ilości glinki i zmieszałam na gładką masę z wodą różaną. 
Skóra po użyciu jest gładka, odświeżona, nawilżona, widocznie jaśniejsza, oczyszczona, wszelkie wypryski i zaczerwienienia zostają ukojone. Reguluje wydzielanie sebum, skóra przez jakiś czas nie przetłuszcza się w strefie T. Efekt bardzo mi się spodobał, nawet bardziej niż po glince różowej. 

Glinkę czerwoną można kupić tu:
za 13 zł. 

Polecam! :)

wtorek, 27 czerwca 2017

Fitomed, serum antytrądzikowe "Uczep trójlistny"


Skład:
napar z uczepu trójlistnego, kompleks ziołowy (fiołek trójbarwny, nagietek lekarski, lukrecja, wierzba biała), witaminy z grupy B, olejek z drzewa herbacianego

Napar z uczepu trójlistnego: 

  • silne działanie oczyszczające 
  • pomaga w leczeniu trudnych ran
  • pomaga w leczeniu czyraków, wyprysków, trądziku pospolitego
  • łagodzi zaczerwienienia, oparzenia słoneczne, odparzenia
  • działa kojąco
Fiołek trójbarwny:
  • pobudza wydalanie toksyn
  • pomaga leczyć trądzik młodzieńczy, wypryski, liszaj rumieniowy, wysypkę
  • wzmacnia naczynka krwionośne 
  • wpływa korzystnie na przepuszczalność i elastyczność naczyń włosowatych 
Nagietek lekarski:
  • działa bakteriobójczo, przeciwgrzybicznie
  • przyspiesza gojenie ran
  • działa nawilżająco
  • działa przeciwzapalnie
Lukrecja: 
  • łagodzi podrażnienia
  • przyspiesza gojenie
  • zmniejsza zaczerwienienia
  • regeneruje
  • rozjaśnia
Wierzba biała:
  • działa przeciwzapalnie
  • ułatwia złuszczanie warstwy rogowej naskórka
  • działa ściągająco 
  • działa bakteriobójczo
  • uszczelnia naczynia włosowate
Witamina B1:
  • działa przeciwzapalnie
  • reguluje wydzielanie sebum 
  • redukuje cellulit
Witamina B2:
  • stosowana w preparatach do cery trądzikowej
  • przeciwdziała wypadaniu włosów 
  • zapobiega łamliwości paznokci 
Witamina B5: 
  • nawilża suchą i podrażnioną skórę
  • pomaga w gojeniu ran
  • przeciwdziała stanom zapalnym
  • ujędrnia i uelastycznia skórę
Witamina B6:
  • stosowana w pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej
  • wspomaga leczenie trądziku, alergii, przewlekłych stanów zapalnych 
  • wpływa na syntezę kolagenu 
Witamina B7:
  • ma działanie antyłojotokowe
  • leczy wypryski i stany zapalne skóry
  • rozjaśnia przebarwienia 
  • nawilża 
Witamina B9:
  • ma właściwości regenerujące
  • chroni przed fotostarzeniem 
Witamina B12:
  • reguluje syntezę melaniny 
Witamina B15:
  • silny antyoksydant 
  • ma działanie antyalergiczne 
  • stosuje się ją do leczenia wyprysków, trądziku 
Olejek z drzewa herbacianego: 
  • pomaga w leczeniu trądziku
  • ma działanie przeciwbakteryjne 
Moja opinia:
Serum jest zamknięte w buteleczce o pojemności 15 ml z pompką. Serum powinno wystarczyć na 50 aplikacji. 
Kosmetyk ma żołtawą barwę, lekko brunatną. Zapach ziołowy, lekko kwiatowy. 
Serum dobrze się rozprowadza. Jedna pompka spokojnie starcza na pokrycie twarzy. 
Działanie jest bardzo dobre. Skóra po użyciu zostaje lekko napięta, ściągnięta i gładka. Po dłuższym stosowaniu wypryski pojawiają się dużo rzadziej i szybciej się goją. Pomaga również leczyć już obecny trądzik. Jest to na pewno produkt, który polubią osoby z trądzikiem od czasu do czasu. Nie wiem jak sprawdzi się w cięższym stadium trądziku, gdyż moja skóra rzadko miewa skłonności do tak tragicznych zjawisk. 

Zdecydowanie polecam. 

Serum można kupić tu: 
za 24 zł. 

Pozdrawiam :)

piątek, 23 czerwca 2017

Perfumy Nicole 011 i 151.

Witam :)

Dzisiaj rano zawitał do mnie kurier z paczuszką od Klubu Nicole. 
Zapisałam się do testu już dawno i zupełnie o tym zapomniałam. Po otrzymaniu wczorajszego maila myślałam, że to spam, ale okazało się, że jednak nie. 
Miałam okazję od razu spryskać oba nadgarstki i nie zmywać tego aż do teraz. Więc pędzę z recenzją, gdyż perfumy nie potrzebują długiego testowania.


Oto co dostałam: 

Nicole nr. 011


Perfumy są w buteleczce z atomizerem o pojemności 9 ml. Idealnie do torebki czy kieszeni na wszelki wypadek. 


011 to odpowiednik perfum Gabriela Sabatini "Gabriela Sabatini" 

Nuta głowy: aldehydy, nuty owocowe, bergamotka, cytryna, mandarynka;
Nuta serca: wiciokrzew, kwiat pomarańczy, jaśmin, heliotrop, konwalia, róża;
Nuta bazy: drzewo sandałowe, fasolka tonka, ambra, paczula, wanilia, mech dębowy, piżmo. 

Perfumy są poręczne, można je wszędzie wsadzić. Atomizer działa bez problemu a buteleczka jest prosta, lecz piękna. 
Co do zapachu na początku jest bardzo duszący. Po pewnym czasie zapach staje się ciut delikatny, ale nadal dość mocny. Dzięki temu zapach dość długo utrzymuje się na ciele. 
Niestety zdecydowanie to nie mój zapach. Jest ładny, ale zbyt duszący. Buteleczkę oddałam mamie, na pewno zużyje. 

Nicole nr. 151


Tutaj flakonik jest już większy, bo jest to 30 ml. W sumie już standardowe perfumy, które nadal można ze sobą zabrać. 


151 to odpowiednik Moschino "Pink Bouquet".

Nuta głowy: włoska esencja z bergamotki, sorbet ananasowy, maliny;
Nuta serca: jaśmin, różowa konwalia, płatki peoni, fiołek;
Nuta bazy: brzoskwinia, piernik, piżmo.

Te perfumy zdecydowanie przypadły mi do gustu. Jest to bardzo świeży zapach, lekko kwiatowy z wyczuwalną nutą owoców. Po jakimś czasie zapach staje się jeszcze piękniejszy. 
Niestety tu z trwałością już gorzej, ale i tak je polubiłam. 

Uważam, że perfumy Nicole to idealna i dużo tańsza alternatywa markowych perfum, które kosztują majątek. 

Perfumy można zakupić na  www.sklep.smart-nicole.com 
Lista odpowiedników:  perfumy-nicole.blog.pl

Zapraszam również na nową, dodatkową stronę Nicole:  www.smart-nicole.com 
oraz do zapisu do Klubu Nicole: www.klub.smart-nicole.com 

Bardzo dziękuję firmie Nicole za możliwość przetestowania produktów. 
Zdecydowanie polecam tą markę! 

niedziela, 18 czerwca 2017

Catrice Liquid Camouflage - korektor w płynie 010 Porcellain


Od producenta: 
KOREKTOR O WYSOKIM POZIOMIE KRYCIA płynny, mocno kryjący i niezwykle trwały korektor. Doskonale kamufluje cienie pod oczami, przebarwienia, nawet tatuaże. Wodoodporny. 

Moja opinia: 

  • korektor dobrze kryje, ale nie jest to super efekt wow
  • ma matowe wykończenie
  • lekko rozświetla cienie pod oczami 
  • nie radzi sobie z kryciem większych niedoskonałości 
  • dobrze kryje popękane naczynka i zaczerwienia 
  • dość łatwo się ściera 
  • ma dziwny, mydlany zapach 
  • ma płynną. lekko kremową konsystencję 
  • dobrze wtapia się i dopasowuje się do koloru skóry
  • nie ciemnieje 
  • jest dość wydajny, starcza spokojnie na 3 miesiące codziennego stosowania go pod oczy, skrzydełka nosa i lekkie niedoskonałości 
  • najlepiej kryje przy użyciu gąbeczki, trochę gorzej pędzla, a najgorzej samego palca
  • nie zbiera się w załamaniach i drobnych zmarszczkach 
Ogólnie lubię ten korektor. Jak do tej pory mój ulubiony. Jest dośc tani, ok. 17zł w Drogerii Natura w cenie regularnej. W tym odcieniu jest bardzo rozchwytywany i trudno go dostać, lecz naprawdę warto. 

Pozdrawiam :)

wtorek, 13 czerwca 2017

Facelle, intim, płyn do higieny intymnej aloesowy


Od producenta: 
Wyjątkowo delikatny płyn do higieny intymnej. Nie zawiera mydła. Opracowany specjalnie do codziennego mycia i pielęgnacji strefy intymnej, optymalnie dostosowany do jej pH. Płyn nadaje się również do delikatnego mycia całego ciała.

Zawiera (według kolejności w składzie):  
  • Kwas mlekowy - substancja nawilżająca, działa antybakteryjnie.
  • Mocznik - substancja nawilżająca
  • Alantoina - działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran. Działa silnie nawilżająco, zmniejsza drażniące działanie substancji myjących.
  • Seryna - kondycjonuje skórę, wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmniejsza podatność na podrażnienia i uczulenia, wygładza, ujędrnia, poprawia nawilżenie.
  • Ekstrakt z aloesu - nawilża, posiada właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne.
Moja opinia: 
Płyn jest bezbarwny. Ma żelową konsystencję. Zapachem przypomina trochę szampon aloesowy, lecz nie jest on drażniący. 
Płyn myje tak, jak tego można od niego oczekiwać. Bardzo dobrze się pieni. Niestety nie jest to efekt super wow, zdecydowanie lepszy moim zdaniem był żel z Soraya, o którym pisałam TU. Kolejny minus to taki, że świeżość czuć do 2h po umyciu, a dalej już niestety niekoniecznie. Nie neutralizuje również przykrych zapachów. 
Ostatnim i chyba najbardziej istotnym, co do wygody użytkowania, minusem jest fakt, że butelka niekoniecznie jest praktyczna. Na moje oko dozownik w postaci pompki byłby tu najlepszy. 
Wspomnę również, że czasami zdarzało mi się odczuwać po jego użyciu lekki świąd, co nie było przyjemne. 

A jak Wasze opinie? 

Pozdrawiam :)

czwartek, 8 czerwca 2017

BingoSpa - cooling shower gel


Zawiera (według kolejności w składzie): 

  • SLS
  • Olejek miętowy 
  • Kolagen rozpuszczalny - działa głęboko nawilżająco, wiąże wilgoć z otoczenia, ujędrnia i poprawia elastyczność skóry, wypełnia zmarszczki. Pomaga w redukcji cellulitu, blizn, rozstępów i przebarwień. Łagodzi podrażnienia. Przyspiesza gojenie skóry. Pomaga innym substancjom wniknąć wgłąb skóry.
  • Wyciąg z marakui - ma działanie przeciwutleniające, stymuluje regenerację komórek, reguluje utratę wody, ma działanie rozjaśniające. 
  • Wyciąg z trzciny cukrowej - nawilża i odżywia skórę. Zapobiega powstawaniu pierwszych oznak starzenia. Zwalcza trądzik i zaskórniki. Pomaga usuwać przebarwienia, przyspiesza odnowę komórkową, redukuje zmarszczki, spłyca blizny.
  • Ekstrakt z cytryny - działa antyoksydacyjnie, aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry, odżywia i rewitalizuje. Rozjaśnia koloryt skóry. 
  • Wyciąg z ananasa - złuszcza obumarły naskórek, nawilża, poprawia ukrwienie, rozświetla, działa przeciwstarzeniowo. 
  • Wyciąg z owoców winorośli - składnik silnie antyoksydacyjny, rozjaśniający, przeciwzapalny, gojący, łagodzący, wzmacniający skórę i naczynia krwionośne, nawilżający, oczyszczający i detoksykujący. Koi podrażnienia i zaczerwienia skóry, poprawia koloryt, likwiduje przebarwienia, poprawia jędrność i elastyczność.
  • Olej jojoba - chroni przed nadmierną utratą wody, działa antybakteryjnie, właściwości regeneracyjne i antyoksydacyjne, nawilża i zmiękcza skórę, łagodzi stany zapalne.
  • Wyciąg z liści bambusa - nawilża, wzmacnia i zmniejsza kruchość naczyń krwionośnych, działa antybakteryjnie. 
  • Oliwa z oliwek - odżywia, nawilża oraz regeneruje skórę, opóźnia objawy starzenia, chroni przed utratą wilgoci, wzmacnia i likwiduje szorstkość skóry, zapobiega powstawaniu niedrożności mieszków włosowych.
Uwzględniłam tylko SLS i naturalne składniki. 

Moja opinia:
Żel ma lejącą konsystencję, mleczny kolor i mocny zapach mięty (a raczej mentolu). 
Dobrze się go rozprowadza na skórze. Jest przyjemnie kremowy. Myje bardzo dobrze, usuwa wszelkie zanieczyszczenia. Podczas mycia i po spłukaniu wyczuwa się sporą świeżość skóry i lekkie chłodzenie. Skóra po użyciu pozostaje gładka, nawilżona i pachnie lekko miętą. 
Lubię ten żel, aczkolwiek dla mnie ma zbyt mocny zapach. Skład też wydaje się bardzo fajny. Żel dość dobrze się pieni, przez co jest całkiem wydajny. 
Niestety nie mam zielonego pojęcia, gdzie można go kupić. W internecie ledwo cokolwiek o nim znalazłam. Ja swój dostałam od TrustedCosmetics w ramach wygranej o które pisałam TU. Pojemność trochę mała, bo 150 ml, ale w sam raz do przetestowania lub na wyjazd do torebki. 

Pozdrawiam :)

piątek, 2 czerwca 2017

Nivea, Olejek w balsamie kwiat wiśni i olejek jojoba


Od producenta:
Olejek w Balsamie NIVEA® Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba zapewnia Twojej skórze pielęgnację, o jakiej marzyłaś. Ten rozpieszczający zmysły, szybko wchłaniający się balsam zawiera drogocenny olejek jojoba, a jego formuła pozostawi Twoją skórę głęboko nawilżoną przez wiele godzin. Lekka konsystencja balsamu nie pozostawia kłopotliwej, lepkiej warstwy i sprawia, że Twoja sucha skóra zyskuje naturalny, gładki, promienny wygląd. Zmysłowy, delikatny zapach kwiatu wiśni obudzi Twoje zmysły. Stosuj do codziennej pielęgnacji i ciesz się gładką, nawilżoną skórą. Produkt przebadany dermatologicznie.

  • Zawiera cenny olejek jojoba
  • Zapewnia głębokie, 24-godzinne nawilżenie
  • Szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy
  • Przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej i normalnej
  • Zapewnia skórze gładki i promienny wygląd

Skład: 

Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Alcohol Denat., Glyceryl Stearate SE, Isopropyl Palmitate, 

Cetearyl Alcohol, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dimethicone, Carbomer, Sodium Cetearyl 

Sulfate, Sodium Hydroxide, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Linalool, Limonene, Benzyl 

Alcohol, Citronellol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum

Olej jojoba: 
  • szybko się wchłania
  • chroni przed nadmierną utratą wody 
  • działa antybakteryjnie 
  • reguluje skórę tłustą i może zmniejszać przetłuszczanie 
  • wysoka zawartość witaminy E 
  • właściwości regeneracyjne i antyoksydacyjne 
  • nawilża i zmiękcza skórę
  • reguluje produkcję sebum
  • łagodzi stany zapalne
  • chroni przed działaniem wolnych rodników
  • sprzyja redukcji zmarszczek spowodowanych suchością skóry
Moja opinia: 
Balsam ma biały kolor i lekką nietłustą konsystencję. Pachnie pięknie kwiatem wiśni. Ja pokochałam ten zapach. Długo utrzymuje się na skórze i otula zmysły. 
Balsam bardzo dobrze się rozciera. Jest wydajny. Szybko się wchłania - wręcz ekspresowo. Jeszcze żaden balsam, którego używałam tak szybko się nie wchłaniał, zwłaszcza te z olejami, a tu niespodzianka. 
Na próżno tu szukać kwiatu wiśni. Jedyne co nazwa ma wspólnego z kwiatem wiśni to zapach - w składzie brak jakiegokolwiek ekstraktu. 
Ogólne działanie oceniam na 5- - bardzo dobrze utrzymuje nawilżenie przez dłuższy czas, skóra jest przyjemnie gładka i elastyczna, ale osobiście myślałam, że efekt będzie bardziej wow. Ale pomijając ten mały szczegół jest to balsam, który najbardziej spełnił moje oczekiwania - nie ma mocnego, drażniącego zapachu, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy i dobrze nawilża. W dzisiejszych czasach trudno trafić idealnie w swój gust, ale Nivea prawie dała radę :D
Martwi mnie tylko dość wysoka cena, ale mogło być gorzej. Za taką jakość warto zapłacić więcej.

Pojemność: 200 ml
Cena: 22,99 zł (Rossmann) 

Olejek w balsamie miałam przyjemność testować, dzięki Nivea: 


Oświdczam, iż fakt, że dostałam produkt za darmo nie wpłynął na moją opinię. 



Kto z Was jeszcze miał okazję testować? Podzielcie się swoimi opiniami i wpisami na blogach :)

Pozdrawiam :)

sobota, 27 maja 2017

Fitomed, Mój krem Nº12


Skład: 

Aqua, Viola Tricolor Extract, Glycyrrhiza Glabra root extract, Camellia sinensis leaf/flower extract

Calendula Officinalis flower extract, Cetearyl alcohol, Cetyl palmitate, Vitis Vinifera Seed Oil

Nigella Sativa Seed Oil, Cocoa butter, Arachidyl alcohol, Behenyl alcohol, Cetearyl glucoside, 

Cera alba, Arachidyl glucoside, Hydroxyethyl acrylate, Phenoxyetanol, Sodium acryloyldimethyl 

taurate copolymer, Ethylhexylglycerin, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil

Ekstrakt z fiołka trójbarwnego (bratka polnego):
  • zawiera saponiny, flawonoidy, antocyjany, karotenoidy, garbniki, kwas salicylowy oraz kwas kawowy 
  • łagodzi łojotok 
  • uszczelnia naczynia krwionośne 
  • goi rany, zadrapania i owrzodzenia
  • wygładza
  • rozjaśnia skórę
  • likwiduje rumień, podrażnienia i zaczerwienienia 
  • koi, odżywia i nawilża skórę 
  • pomaga w leczeniu trądziku 
Ekstrakt z korzenia lukrecji: 
  • łagodzi podrażnienia 
  • przyspiesza gojenie 
  • zmniejsza zaczerwienia 
  • regeneruje 
  • rozjaśnia 
  • chroni przed promieniowaniem UV
  • działa przeciwbakteryjnie 
Wyciąg z zielonej herbaty, wyciąg z kamelii: 
  • działa bakteriobójczo 
  • ściąga 
  • odkaża 
  • oczyszcza
  • odświeża 
  • łagodzi 
  • nawilża
  • tonizuje 
  • hamuje rozwój stanów zapalnych 
  • normalizuje pracę gruczołów łojowych 
  • silny antyoksydant 
  • wspomaga likwidację i zapobiega powstawaniu zmarszczek i zaskórników 
  • posiada naturalny filtr UV
  • poprawia koloryt skóry 
Wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego: 
  • właściwości gojące, łagodzące i antyseptyczne 
  • działa przeciwzapalnie 
  • działa ściągająco 
  • oczyszcza skórę
  • chroni przed podrażnieniami 
  • stymuluje proces odnowy 
  • przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka 
Olej z pestek winogron: 
  • może działać komodogennie 
  • zapobiega utracie wody przez skórę
  • zmiękcza i wygładza skórę
  • spowalnia proces starzenia 
  • przyspiesza regenerację skóry 
  • rozświetla 
  • tonizuje 
  • przeciwdziała powstawaniu zaskórników

 Olej z nasion czarnuszki siewnej: 
  • odżywia i zmiękcza skórę
  • działa przeciwzapalnie 
  • pomaga w leczeniu łuszczycy, wyprysków i suchej skóry 
  • opóźnia starzenie się skóry 
  • zapobiega błyszczeniu się skóry
Masło kakaowe: 
  • nawilża 
  • regeneruje skórę
  • uelastycznia skórę
  • poprawia koloryt skóry
  • wzmacnia skórę
Olejek z drzewa herbacianego: 
  • ma właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze, wirusobójcze
  • przyspiesza gojenie 
  • normalizuje wytwarzanie sebum 
Moja opinia: 
Krem ma kremową barwę i lekką konsystencję. Zapach jest ziołowy, nie drażni. 
Krem bardzo dobrze się rozciera. Jest wydajny - już mała ilość wystarczy do jednego użycia. 
Krem dobrze współgra z peelingiem K+K. Dobrze wspomaga walkę z trądzikiem. Nawilża pozostawiając efekt gładkiej i matowej skóry. Po dłuższym używaniu widocznie przyspiesza gojenie wyprysków. Lekko rozjaśnia skórę. 
Zdecydowanie polecam. 

Pojemność: 50 ml
Cena: 25 zł 

Zapraszam do zakupu na stronie producenta: 



Oświadczam, iż fakt, że dostałam produkt za darmo nie wpłynął na moją opinię. 

Pozdrawiam :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka