niedziela, 10 września 2017

Letni makijaż.


Witajcie, 
Wakacje już za nami, deszcze zawitały ale nadchodzi kolejna fala upałów. Tak zapowiada się reszta września. 
Jak poradzić sobie w taką pogodę z makijażem? Zdradzę Wam swoje patenty. 


  • Nie jedna z nas wie, że w lato strefa T szaleje i to najgorsze, lecz da się ją ujarzmić. Przede wszystkim warto nawilżać skórę, wtedy wydziela mniej sebum. Ważne jest również oczyszczenie. Tu najlepiej sprawdzają się glinkowe maseczki, które regulują wydzielanie łoju. Dzięki temu skóra mniej się świeci a podkład trzyma się dłużej. 
  • Warto również zwilżać makijaż lekką mgiełką jakieś toniku lub wody termalnej, wtedy stanie się on świeższy a cera nie będzie wyglądać na zmęczoną gorącem. Z swojej strony polecam pięknie pachnący tonik z Ziaji z jagodami acai. 
  • Im mniej tym lepiej! Nie nakładajmy na twarz ton podkładu, wystarczy lekka warstwa, która będzie wyglądać naturalnie. Co do pudru warto wybierać lekko rozświetlające. Te matujące są dobre, ale niektóre tworzą efekt maski na skórze. 
  • Podkład dobrze nakładać zwilżoną gąbeczką, wtedy będzie wyglądał na bardziej "mokry" a skóra nie będzie przesuszona. 
  • Wodoodporne kosmetyki są dobre, ale bez przesady, bo niektóre są duże cięższe niż normalnie. Z tego rodzaju dobrze sprawdzi się na pewno tusz do rzęs.
Jak ja maluję się w lato?
Stawiam na minimalizm. Jak mówiłam, im mniej tym lepiej. Podkładu nie używam, bardzo rzadko przy jakiejś okazji. Zazwyczaj zakrywam drobne niedoskonałości korektorem i nakładam puder - pół na pół: strefa T - puder matujący, reszta - puder rozświetlający. W ten sposób zyskuje efekt ładnej, promiennej i nieskazitelnej cery. Nakładam również tusz do rzęs a na usta pomadkę nawilżającą. 
Mało, ale tak najlepiej! 

A Wy jak malujecie się latem? 

środa, 23 sierpnia 2017

Pilaten, Black Head Pore Strip - czarna maska z aktywnym węglem z bambusa

pilaten black mask

Ostatnio w Drogerii Natura trafiłam na maskę, która niedawno była dość popularna w blogosferze. Kosztowała niecałe 2 zł, więc postanowiłam  ją wypróbować. Wiele dobrego słyszałam o aktywnym węglu, jedną maskę z Bielendy już miałam okazję testować i efekty były bardzo dobre. Niestety jak to w przypadku takich masek zmyć to czarne cudo to dopiero wyczyn. Tutaj podobno zrywa się podobnie jak maskę w płacie, więc to duże ułatwienie.

Skład:
Water, Polyvinyl Alcohol The Daily Dye, Glycerol, Propylene Glycol, The Diazonium Imidazolidinyl Urea, Idopropynyl Butyl Carbamate

Alkohol poliwinylowy - to on odpowiada za gumową konsystencję maski oraz jej późniejsze zastygnięcie do postaci elastycznej maski. Może również powodować podrażnienia. 

Diazowany Imidazolidyno Mocznik - może wywoływać alergie skórne. Może wydzielać rakotwórczy formaldehyd. 

Butylokarbominian Jodopropynylu - konserwant, który może podrażniać, wowołuje przesuszenie i łuszczenie naskórka. 

Miało być naturalnie a tu pełno chemii. Niezbyt zachwycające. Patrząc na ten skład sądzę, że reszta trafi do kosza mimo, że zostało mi jeszcze trochę maski na jeden raz. 

Sposób użycia: 

  1. Umyć twarz. 
  2. Nałożyć ciepły ręcznik na ok 3-6 min, aby pory się rozszerzyły. 
  3. Osuszyć twarz i nałożyć maskę omijając okolice oczu i brwi. 
  4. Odczekać 30-40 min. 
  5. Odkleić maskę i zdjąć. 
Dla mnie to 30-40 min to zdecydowanie za dużo bo już po ok 15 maska w pełni zastyga. 

Moja opinia: 
3 razy nie! Zdejmowanie tej maski to katorga, strasznie boli. Uczucie jak przy depilacji niż maseczce oczyszczającej. Na szczęście nie wyrywa włosków z twarzy, lecz zanieczyszczenia porów. Aczkolwiek tego się bałam, że wyrwie włoski a potem będą brzydko odrastać :/ 
Skóra po masce jest zaczerwieniona i obolała. Do tego widać i czuć przesuszenie. Co prawda twarz wydaje się jaśniejsza i czystsza, ale jestem na nie. Teraz walczę o nawilżenie i ukojenie żelem aloesowym. To jedyny ratunek po tym bublu. Słyszałam, że podobno skóra po tej masce ma być miękka itp, a to nie prawda. 

Nie polecam! 

niedziela, 20 sierpnia 2017

Letnia pielęgnacja twarzy.


Piegi, ahh te piegi. Niejeden z nas je ma, ale czy wiecie skąd się biorą? Otóż ze słońca. I to w większości z jego szkodliwego działania! W końcu barwnik w skórze jest uwalniany pod wpływem promieniowania UV, a jak wiadomo takowe jest szkodliwe. 

Jak się więc uchronić przed szkodliwym działaniem słońca i dostarczyć skórze tego co potrzebuje? 

  • Stosuj kremy z filtrem! 
Wiem, jak trudno jest o systematyczność w przypadku kremów z filtrem. Wiele z nas uważa, że jest to im nie potrzebne, a jak wspominałam TU, promieniowanie UVA, które jest najbardziej szkodliwe, jest emitowane przez cały rok! 
Warto nabyć nawyk smarowania twarzy kremami z filtrem. Zwłaszcza, że nie są one tak tłuste, jak te do ciała. 

Szczególnie polecam krem od Ziaji: 

spf 50
  • Stosuj peeling - zapewni to równomierną opaleniznę oraz zapobiegnie plamom i przebarwieniom. 
  • Nawilżaj! 
Nawilżenie to podstawa. Latem nie warto oszczędzać na kremach nawilżających i maseczkach. Zapobiegnie to przesuszeniu skóry, o które tak łatwo podczas upałów i ery klimatyzacji. 


  • Noś kapelusz i okulary! 
Kapelusz zabezpieczy głowę przed przegrzaniem, przy okazji osłoni twarz. 
Z kolei okulary przeciwsłoneczne ochronią nasz wzrok oraz najwrażliwszą część skóry na powiekach. Warto wybierać okulary z filtrem UV. 


Myślę, że wymieniłam najważniejsze punkty. Dbajcie o twarz, bo to Nasza wizytówka!


środa, 16 sierpnia 2017

Denko: lipiec 2017

Skoro już około połowa sierpnia za nami to wypada przybliżyć zużycia lipca. 

Oznaczenia: 
KUPIE PONOWNIE
NIE WIEM CZY KUPIĘ PONOWNIE
NIE KUPIĘ PONOWNIE


  • Biosilk, jedwab do włosów - był dobry, lekko podsuszał końce, ale nie miałam zastrzeżeń. 


  • Kallos Blueberry - jedna z najlepszych masek z Kallosa. Moje włosy się z nią bardzo polubiły i na pewno jeszcze do niej wrócę. 


  • Sylveco, hibiskusowy tonik do twarzy - RECENZJA




  • Floslek, ElastaBion R, serum do włosów - RECENZJA







  • Fitomed, Maseczka-Peeling K+K - kocham! RECENZJA


  • Dove, Intensive Repair, szampon - pokochałam na tyle, że kupiłam ponownie. Jest świetny, wygładza, nawilża, włosy po nim i po odżywce z tej samej serii są boskie. 



  • Sun Ozon, balsam po opalaniu - 3 razy nie. RECENZJA


Ten miesiąc był wyjątkowo udany. Tylko jeden bubel, reszta bardzo dobra, godna polecenia. 

A co Wy zużyliście w lipcu? Zasypcie mnie linkami. :D

niedziela, 13 sierpnia 2017

Letnia pielęgnacja ciała.

Witam gorąco! 

Właśnie, gorąco! Żar leje się z nieba. Ciało wręcz płonie! I co wtedy? Jak skutecznie zminimalizować skutki upałów? 

Zapewne nie jedna z nas latem boryka się z przesuszoną, szorstką skórą, zwłaszcza w okolicach łokci i kolan. To prawdziwa udręka! 

Jakie balsamy polecam? Przede wszystkim te nawilżające. Moim ostatnim hitem stały się balsamy od Nivea. 


Sama posiadam wersję Róża oraz Kwiat Wiśni (recenzja). 

Są świetne. Dobrze nawilżają, wygładzają a efekt jest długotrwały. Dotychczas to najlepsze balsamy jakie miałam i jakie są na rynku. Prócz dobrych efektów szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustej warstwy. Piękny zapach to tylko atut! 
Nie raz ten balsam miał okazję walczyć z suchą skórą, zwłaszcza na ramionach i poradził sobie lepiej niż niejedno mleczko po opalaniu. 

Dobrze, ale nie rewelacyjnie działa także balsam z owsem od Yves Rocher: 


Pamiętam, że dostałam go od przyjaciółki na swoje 18 urodziny. Bardzo mi polecała tą markę i przed Nivea to właśnie ten balsam był moim ulubionym. Jest dużo bardziej treściwy, zapach cięższy i wchłania się dość wolno, ale działa dobrze. 

W okresie letnim najlepiej smarować ciało codziennie po kąpieli. Przyznam, że mi brak w tej kwestii systematyczności i robię to raz na 2-3 dni. Moje ciało czasami ma mi to za złe, ale za sprawą powyższych balsamów łatwo można wrócić do normy. 

Bardzo dobrze sprawdzą się również oleje. Niestety tylko te lekkie, jak kokosowy czy migdałowy, gdyż szybciej i lepiej się wchłoną. Efekt jest jeszcze lepszy niż po balsamach! 

A jakie są Wasze sposoby na dobre nawilżenie ciała latem?

Zapraszam również tu: 

środa, 9 sierpnia 2017

Fitomed, żel ziołowy do mycia cery suchej i wrażliwej.


Ostatnio Fitomed zaskoczył nas zmianą szaty graficznej i opakowań. Ta zmiana zdecydowanie mi się podoba! 

Już jakiś czas temu miałam okazję testować żel do cery tłustej i trądzikowej, który po dłuższym użytkowaniu i zdenkowaniu okazał się dla mnie za mocny i za bardzo wysuszał moją cerę. RECENZJA  . Postanowiłam więc spróbować z żelem do cery suchej i wrażliwej. I to był strzał w 10! 

Zawiera: 

  • Mydlnica lekarska (jako 2) - delikatnie myje skórę;
  • Ekstrakt z korzenia prawoślazu (jako 3) - łagodzi podrażnienia, regeneruje, zmiękcza, działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie ran, nawilża;
  • Ekstrakt z owsa zwyczajnego (jako 4) - łagodzi przewlekłe choroby skórne, działa przeciwzmarszczkowo, nadaje skórze gładkość i elastyczność, nawilża, delikatnie myje;
Moja opinia: 
Żel ma lekko żelową, lejącą konsystencję. Kolor żółty. Zapach mydlany, lekko ziołowy. 
Żel okazał się lepszy niż poprzednik. Delikatnie myje skórę, oczyszcza z pozostałości makijażu. Skóra po umyciu jest lekko napięta, ale nie wysuszona. Nawet bez nałożenia kremu jest gładka i nawilżona.

Polecam! 

Żel można kupić tu: 


Zapraszam! 

niedziela, 6 sierpnia 2017

Letnia pielęgnacja włosów.


Włosy zwłaszcza latem są narażone na różnego rodzaju uszkodzenia a najbardziej na przesuszenie wywołane słońcem i morską wodą. Jak dbać o nie, by były piękne i zadbane pomimo warunków atmosferycznych?

Jakie szampony sprawdzą się najlepiej podczas letniej pielęgnacji? 

Alan Jey, SetaOil, szampon przeciw wypadaniu włosów


Jest to co prawda szampon przeciw wypadaniu, ale dzięki temu, że jest bez dodatku SLS świetnie myje (delikatnie!) i pozostawia cudownie miękkie włosy. 

Dove, Intensiv Repair


Jeden z lepszych jakie miałam i do jakich chciałam wrócić. Czy to zima czy lato świetnie myje i wygładza a przy okazji, dzięki dodatkowi keratyny, regeneruje. 

Szampony, których nie znam, ale mnie zaciekawiły:

Phenome, Sustainable Science, Anti-Aging Hair Wash - szampon przeciwstarzeniowy z ochroną UV


Jest to szampon, który zawiera ciekawe składniki naturalne a recenzje są zazwyczaj bardzo pozytywne. Dlatego gdybym mogła byłabym skłonna go użyć. 

Seboradin Sun, Szampon do włosów narażonych na działanie promieniowania UV


Szampony Seboradin są bardzo dobre i zawierają naturalne ekstrakty. Tutaj ekstrakt z marchwi i bambusa oraz olej makadamia i KerariceTM. Na plus jest brak sylikonów. 

Gliss Kur, Summer Repair, Szampon do włosów zniszczonych przez słońce z olejkiem monoi i filtrem UV


Szampony Gliss Kur też są dość lubiane, a ten zaciekawił mnie piękną, letnią szatą graficzną oraz obecnością filtra UV

Co do masek czy odżywek najlepiej sprawdzą się z tych samych serii. Nie bez powodu najlepiej używać ich razem.  Odżywka Dove jest świetna i jeszcze bardziej uzupełnia działanie szamponu. 

Pokażę Wam jeszcze mój niedawno odkryty sposób na śliczne, lśniące i odżywione włosy:

  1. Najpierw nakładam olej avokado na włosy na ok 1h. 
  2. Potem na olej nakładam Kallos Aloe na ok 30-45 min. 
  3. Zmywam wszystko wspomnianym szamponem z Dove.
  4. Dla wzmocnienia efektu można ponownie użyć Kallosa lub odżywki z Dove z tej samej serii. 
Mówię Wam, efekty są boskie i widać je na zdjęciach. Sposób ten polubią osoby z podobną porowatością tj. średnioporowate. 




Mam nadzieję, że chociaż trochę ułatwiłam Wam wybór dobrych produktów na lato. 

Piszcie jak sprawdzi się mój sposób na Waszych włosach. 

Pozdrawiam :)


środa, 2 sierpnia 2017

Sun Ozon: Mleczko do opalania SPF 30 & Balsam po opalaniu.


Pierwszy bohater dzisiejszej recenzji to mleczko do opalania SPF 30. 

Moja opinia: 
Mleczko barwy białej, którą czasem trudno rozsmarować. Pachnie jak każdy krem z filtrem. Wchłania się wolno, co może wkurzyć, zwłaszcza w pośpiechu. Zostawia dziwny i niezbyt przyjemny film na skórze. Chroni całkiem dobrze, lecz nie idealnie, ale to tylko 30 a nie 50. Swoją drogą nie widziałam jeszcze filtra wyższego niż 30 od tej firmy. Jak za niecałe 10 zł to dobra inwestycja dla osób, które po prostu chcą być chronione przed słońcem i nic więcej. 


Drugi bohater to balsam po opalaniu. 

Moja opinia: 
Zdecydowanie nie polecam! Ma lekko białą barwę i dobrze się rozciera, ale nie robi ze skórą nic nadzwyczajnego. Niby ma nawilżać i utrwalać opaleniznę. Zmyłka! Balsam po wyschnięciu się roluje, skóra szybciej schodzi a nawilżenie chyba tylko w snach. Mogłam nakładać do kilka razy pod rząd, ale efekt ten sam - sucha skóra. Nigdy do niego nie wrócę!

Jak widać nie zawsze tanie oznacza dobre. W tym przypadku jeden produkt się jeszcze broni. lecz drugi ciągnie na samo dno. 

Pozdrawiam :)

niedziela, 30 lipca 2017

Moje ulubione letnie zapachy.

Która kobieta nie kocha perfum. Żadna! Niejedna z nas posiada w swoich zapach nawet po kilka mgiełek i flakoników. Istne szaleństwo! Ale jakie słodkie! Toż perfumy latem to istna słodycz i powiew świeżości. 

Osobiście najbardziej kocham świeże, kwiatowe i owocowe zapachy. Zwłaszcza latem. 

Moje must have na lato: 

Cudowna mgiełka! Pachnie ślicznie brzoskwinią i gruszką. Kosztowała grosze, ale za takie pieniądze trwałość jest powalająca! 


Świetne, kwiatowe perfumy. 

Nuta głowy: włoska esencja z bergamotki, sorbet ananasowy, maliny;
Nuta serca: jaśmin, różowa konwalia, płatki peoni, fiołek;Nuta bazy: brzoskwinia, piernik, piżmo. 

Dwa zapachy, ale moje ulubione. 

Na chciejliście znajduje się również: 


A na jakie zapachy Wy stawiacie latem?



środa, 26 lipca 2017

Nivea Sun, Nawilżający balsam do opalania SPF 30


Nowość od Nivea. Teraz chroni także ubrania! Zawiera filtry UBA i UVB oraz jest wodoodporny. 

Obietnice producenta: 

  • zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie skóry 
  • pomaga zredukować ryzyko wystąpienia alergii słonecznej 
  • zapewnia natychmiastową i długotrwałą ochronę przed promieniowaniem słonecznym 
  • zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry 
  • wodoodporny 
Moja opinia: 
Niedawno zgłaszając się do testu tego balsamu nie przypuszczałam, że mnie wybiorą. Gdy już dostałam opakowanie zaczęłam intensywne testy. Był to akurat okres zbioru truskawek, więc okazji było niemało. 
Jest to balsam zapewniający ochronę wysoką. 
Ma barwę białą, dobrze rozcieralną i nie pozostawiającą plam na skórze i ubraniach. Zapach typowy dla kremów z filtrem. Nie wiem czemu, ale dla mnie każdy krem czy balsam z filtrem pachnie identycznie. 
Co do ochrony jestem zadowolona. Moja skóra jest bardzo wymagająca, zwłaszcza na plecach i tam niestety była klapa. Mimo nałożenia grubej warstwy balsamu ochrona okazała się zbyt mała i nabawiłam się poparzenia, które całe szczęście szybko się wygoiło. Co do reszty ciała radzi sobie wyśmienicie. Zero poparzeń a opalenizna jest lekka, lecz równomierna i utrzymuje się dość długo. 
Brak problemów ze zmywanie balsamu z ciała oraz ubrań. 
Balsam wchłania się pozostawiając prawie niewyczuwalny film. Skóra po całym dniu jest nawilżona. 

Zdecydowanie polecam i nie zamienię na nic innego!

niedziela, 23 lipca 2017

Letnia pielęgnacja dłoni i paznokci.

Latem równie ważna, jak pielęgnacja ciała czy włosów, jest pielęgnacja dłoni i paznokci. To dłonie są szczególnie narażone na przesuszenia. Codziennie moczymy je w wodzie, detergentach, do tego wysoka temperatura i suche powietrze. Żeby zniwelować skutki tych czynników trzeba szczególnie dbać o dłonie, ale i o paznokcie. 

Po 1: Dobre oczyszczanie. 


Szczególnie popularne stały się żele antybakteryjne: 


Z tego co widziałam te żele są bardzo popularne. Ja swojego jeszcze nie odkryłam, ale czekam z niecierpliwością. Co prawda żele antybakteryjne zawierają alkohol, lecz pięknie pachną i bardzo często posiadają pielęgnacyjne składniki. 


Wiele dobrego słyszałam również o mydłach w płynie Balea. Zwłaszcza wyżej przedstawiona wersja mnie kusi. Gdy wykończę zapasy to sobie zamówię. Produkty Balea w Polsce nie są dostępne stacjonarnie ale online pojawia się coraz więcej sklepów w bardzo atrakcyjnych cenach. Naprawdę warto! 

Po 2: Peeling. 

Dłonie tak samo, jak reszta naszego ciała, potrzebują regularnego złuszczania naskórka. Ostatnimi czasy na rynku kosmetycznym pojawia się wiele nowości do rąk m.in. peelingi. 

Bardzo zaciekawił mnie ten: 


Po 3: Nawilżenie i odżywienie. 

W tej kwestii idealnie sprawdzą się kremy do rąk. Na rynku jest ich ogromna różnorodność. 

Ja ze swojej strony mogę polecić mój krem: 


oraz produkt autorski Drogerii Natura: 

Nigdy go nie miała, ale również słyszałam wiele dobrego i znajduje się na mojej chciejliście. 

Po 4: Rękawiczki odżywcze do rąk. 

Jest to mało popularny sposób, lecz świetnie odżywi nawet najbardziej przesuszone dłonie.


Po 5: Ochrona przeciwsłoneczna. 

Dłonie również są narażone na szkodliwe działanie promieniu UV, dlatego warto smarować je balsamem do ciała z filtrem lub zainwestować w specjalny krem: 



Po 6: Manicure oraz pielęgnacja paznokci. 

Nie byłabym kobietą, gdybym zapomniała o wisience na torcie, czyli manicure. 

Od dawna moim hitem w odżywianiu paznokci jest odżywka z Sally Hansen: 


Co do kolorów latem stawiam na kolorowe lakiery, szczególnie róże, czerwienie i błękity oraz naklejki na paznokci lub stemple: 


A czego wy używacie latem do pielęgnacji dłoni i paznokci? Podzielcie się w komentarzu!  



środa, 19 lipca 2017

Sylveco, hibiskusowy tonik do twarzy

hibiskusowy tonik do twarzy

Od producenta:
Hypoalergiczny, delikatny tonik do twarzy, z ekstraktami hibiskusa i aloesu o działaniu ochronnym, rewitalizującym i wzmacniającym, przeznaczony do każdego rodzaju cery. Dzięki dużej zawartości składników nawilżających, skutecznie zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci, zapewniając jej odpowiedni poziom nawodnienia. Tonik odświeża i zmiękcza, łagodzi podrażnienia. Uzupełnia demakijaż, może być stosowany wielokrotnie w ciągu dnia na twarz, szyję i dekolt. Pozostawia skórę wyraźnie czystą i promienną, przygotowując ją do dalszych etapów pielęgnacji. Przebadany dermatologicznie. 

Hibiskus:
Zwany jest ketmią albo różą chińską. Najwięcej dobroczynnych składników gromadzi w kielichach kwiatu. 

  • Jest bogaty w antocyjany, polifenole i flawonoidy, czyli głównie związki o charakterze antyoksydantów. 
  • Ponadto zawiera witaminę C i kwasy organiczne, dzięki temu chroni przed powstawaniem "pajączków" i wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych. 
  • Działa ujędrniająco, łagodząco i zmiękczająco, również delikatnie złuszcza naskórek. 


Aloes zwyczajny: 
Od wieków aloes był stosowany miejscowo do leczenia ran i różnych chorób skóry. 

  • W składzie soku znajduje się naturalny  kwas salicylowy o właściwościach przeciwbólowych, ponadto aloes wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, regeneruje komórki całego organizmu. 
  • Miejscowo żel aloesowy przykłada się na oparzenia (słoneczne), a także zmiany trądzikowe i łuszczycowe. 
  • Sok z aloesu koi, łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia, stymuluje komórki do szybszej regeneracji. 
Pojemność: 
150 ml

Cena: 
ok. 15 zł 

Moja opinia: 
Tonik ma lekki ziołowy zapach. Kolor brunatny. Konsystencja lekko żelowa, na pewno nie typowo wodnista. Jest bardzo wydajny. 
Powiem Wam, że jest to mój hit i nie znalazłam lepszego! 
Świetnie zmywa resztki po demakijażu, chyba nawet lepiej niż niekiedy płyny micelarne. Co do pielęgnacji to nie wysusza a skóra pozostaje lekko nawilżona i wygładzona. Nie lubię tego nieprzyjemnego ściągnięcia, lecz po nim go nie ma. Tonik świetnie oczyszcza skórę i chroni przed powstawaniem nowych wyprysków. Stosowałam go zazwyczaj w stanach zwiększonego wysypu skórnego i działał znakomicie. Koi również zaczerwienienia i opuchnięte oczy. Cera po jego zastosowaniu jest jaśniejsza i promienna. 
Na pewno kupię go, gdy tylko wykończę to co mam. 

Polecam! 

niedziela, 16 lipca 2017

Letnia pielęgnacja stóp

stopy


Niejedna z nas chciałaby móc latem chodzić boso po plaży lub eksponować stopy w sandałkach. Lecz co jeśli wygląd naszych stóp woła o pomstę do nieba? 

Krok 1: Usuń zrogowaciały naskórek! 

Najlepszym sposobem usunięcia zrogowaciałego naskórka jest używanie pilników do stóp. Na szczególną uwagę zasługują te od Scholl: 

pilnik do stóp


Krok 2: Wykonaj peeling! 

Niewiele z nas wpadłoby na pomysł, że stopy również potrzebują peelingu. Możemy zainwestować w gotowe peelingi takie jak: 

peeling naturalny
Shefoot, peeling naturalny
(4,8/5 pkt w KWC na wizaz.pl)


foot care
Evree, Foot Care, peeling wyggładzający
(4,7/5 pkt w KWC na wizaz.pl)

Bardzo polecane są ostatnio również skarpetki złuszczające: 

skarpetki złuszczające
Lirene, skarpetki złuszczające "bez zgrubień"
(4,8/5 pkt w KWC na wizaz.pl)
Podaję również przepisy na domowe peelingi dla tych, co lubią czasem pobawić się w SPA: 

Peeling cukrowo - miodowy:

Składniki:
  • 1 łyżka cukru (działanie ścierające)
  • 1 łyżka cynamonu (działanie bakteriobójcze)
  • 1 łyżka płynnego miodu (działanie oczyszczające i wygładzające)

Peeling z oliwą i solą:

Składniki:
  • 1 łyżka gruboziarnistej soli (działanie ścierające)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek (działanie bakteriobójcze)

Krok 3: Nawilżenie! 

Krok równie ważny jak pierwsze 2 - nawilżenie to jedna z podstaw pięknych stóp. W końcu żadne przesuszone stopy nie wyglądają ładnie. 

Warto więc zainwestować w kremy, które są dopasowane do potrzeb naszych stóp: 

Lirene, Stop pękającym piętom, krem 5w1
(5/5 pkt w KWC na wizaz.pl)

Fusswohl, krem do stóp z łoju jelenia
(4/5 pkt w KWC na wizaz.pl)


Krok 4: Ochrona przeciwsłoneczna! 

Filtr UV należy nakładać również na stopy. Słońce powoduje szybsze starzenie się skóry również na stopach! Dlatego warto nie zapominać o kremach z filtrem. 

Stosując wszystkie te kroki na pewno będziemy cieszyć się pięknymi stopami całe lato! 

A Wy jakie macie sposoby na piękne i zadbane stopy latem? 


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka