środa, 29 czerwca 2016

Wibo WOW Glamour Sand nr 1.


Jest to lakier do paznokci o piaskowej fakturze z refleksami. Nr 1 - czarno-szmaragdowo-granatowy.


  • dobrze się rozprowadza
  • kryje świetnie nawet jedną warstwą 
  • dość szybko wysycha 
  • pomalowany top coatem trzyma się bardzo długo - nawet do tygodnia, widać jedynie drobne starcia przy końcach 
  • ma cudowny kolor i wspaniale się mieni 






Niestety zdjęcia nie oddają tak jego urody i blasku, ale mówię Wam - jest się czym zachwycać! 


Można go kupić w Rossmannie w cenie 8,29 zł 

A tu macie jeszcze zdjęcie lakieru ze strony Rossmanna: 


Pozdrawiam :)

niedziela, 26 czerwca 2016

Włosy po serii Dove Regenerate Nourishment.

W TYM poście poddałam recenzji serię Dove Regenerate Nourishment - odżywkę i szampon. 
Teraz chciałabym pokazać jak owe efekty prezentowały się na włosach i na ile zdjęcia są w stanie je ukazać. 






I tak oto widać, że jest co chwalić. Dla mnie ten efekt jest piorunujący. 

Pozdrawiam :)

sobota, 25 czerwca 2016

Dove, Regenerate Nourishment - szampon i odżywka do włosów.


Opis producenta: 

Dove Regenerate Nourishment wykorzystuje unikalne połączenie technologii oraz naturalnych składników odżywczych, które regenerują zniszczone pasma i przywracają im zdrowy wygląd. Sekretem skuteczności nowej serii Dove Regenerate Nourishment jest unikalne połączenie czerwonych alg i kompleksu Nutri Keratin, zawierającego liczne pierwiastki pielęgnujące włosy. Ten wyjątkowy kompleks uzupełnia brakujące składniki odżywcze i przywraca integralność struktury wewnętrznej włosa, wzmiacniając je od środka.   
Szampon eliminuje oznaki zniszczenia, uzupełnia składniki odżywcze włosów i  wzmacnia je od wewnątrz i na zewnątrz. Dzięki temu nawet bardzo zniszczone włosy stają się silne* i bardziej gładkie. Regeneruje nawet bardzo zniszczone włosy. 
 *mniej złamań w porównaniu do włosów niezniszczonych zabiegami chemicznymi, przy zastosowaniu szamponu bez skłądników kondycjonujących; po 5 myciach 
Odżywka Dove Regenerate Nourishment natychmiast odżywia włosy, aby stały się bardziej miękkie i gładkie. Naprawia wewnętrzną strukturę włosów pozostawiając je nawilżone i pełne blasku. Dzięki temu włosy zachowują swój zdrowy wygląd na dłużej.       
Cena: 
19,99zł / 250ml
Moja opinia: 
Jest to cudowna seria! Szampon i odżywka świetnie się uzupełniają! Sprawiają, że włosy stają się puszyste, sypkie, odżywione, nawilżone, gładkie i pełne blasku! Nic dodać, nic ująć. Z każdym myciem efekt się pogłębia. Czasami wydają się aż za sypkie, ale można je ujażmić. Myślę, że z olejowaniem przed myciem byłby lepszy efekt. Co do regeneracji zniszczeń to są mniej podatne na nie, ale efektu wow w tym przypadku nie ma. Niestety jak są rozdwojone końce to trzeba je obciąć, bo ta seria ich nie zregeneruje. 

Pozdrawiam! :)

środa, 22 czerwca 2016

Kallos Algae


Opis producenta: 
Nawilżająca Maska do Włosów Kallos Algae z ekstraktem Algi i oleju oliwkowego.
Aktywne składniki ekstraktu algi przedostają się do wnętrza włókien włosów, dogłębnie nawilżają, odżywiają i odbudowują uszkodzone, nieżywotne włosy. Zawartość oleju oliwkowego sprawia, że włosy stają się bardziej jedwabiste i pełne wspaniałego połysku. 

Opakowanie: 
Jest to starsza wersja w zielonym pudełeczku w kształcie słoiczka. Nakrętka jest biała i gdy ma się mokre ręce to za nic nie idzie jej odkręcić . W ogóle nakrętka jest bardzo nietrafiona, bo źle trzyma i łatwo o odkrycie w transporcie itp. 

Konsystencja/kolor/wydajność/zapach:
Konsystencja jest dość gęsta, nie przelewa się. 
Kolor mleczny.
Produkt jest bardzo wydajny, aż za bardzo. 
Zapach jest drażniąćy, ni to oliwki, ni to algi. 

Cena: 
od 10 do 15 zł

Moja opinia: 
3 razy nie! Nie polubiłam się z tą maską. Za pierwszym razem było ok, ale z każdym kolejnym tylko gorzej. Niedość, że włosy stawały się po niej niesamowicie szorstkie, to jeszcze kończyłam z sianem na głowie. nie ważne czy suszyłam włosy, czy nie, czy nakładałam przed lub po myciu - zawsze było to samo, szopa na głowie. Zdecydowanie nie polecam!

Pozdrawiam :)

piątek, 27 maja 2016

Masło shea - Fitomed.

Kolejnym produktem marki Fitomed, który Wam dzisiaj przedstawię (wcześniejszy post o wodzie różanej) jest masło shea. 



Opis produktu: 
Masło zamknięte jest w plastikowym pudełeczku z typową dla Fitomedu etykietą. Zapach jest raczej nie wyczuwalny. Kolor lekko kremowy. W temperaturze pokojowej jest w stałym stanie skupienia. Raczej mało wydajne, gdyż na jeden raz trzeba go sporo użyć. Po rozpuszczeniu ma lekko żółtą barwę i jest dość tłuste i słabo rozcieralne. 

Właściwości:



    • regeneruje i odżywia skórę, przyspiesza gojenie drobnych ranek
    • posiada witaminy A i E, które odmładzają i chronią skórę przed wolnymi rodnikami
    • posiada właściwości ochronne – chroni skórę przed zimnem, wiatrem i mrozem
    • nie uczula i dodatkowo łagodzi zmiany alergiczne (wysypki, świąd, pieczenie)
    • wygładza i uelastycznia włosy, nadaje im blasku
    • bezpieczne w 100%, odpowiednie dla kobiet w ciąży (profilaktyka i leczenie rozstępów) inajmłodszych dzieci (odparzenia pieluszkowe, pielęgnacja skóry)
    • zapobiega starzeniu się skóry
    • ujednolica koloryt skóry 

    Zastosowanie: 
    • można nim smarować kanapki i smażyć na nim (dość dziwne xd)
    • do kosmetyków i masażu 
    • w kosmetykach do twarzy wzmacnia ich działanie 
    • można go używać przy każdym typie skóry
    • naturalny filtr przeciwsłoneczny 
    • jako krem pod oczy 
    • naturalny balsam do ust 
    • działa na trądzik, goi go, można stosować na całą twarz lub punktowo 
    • serum na końcówki włosów 
    Działanie na włosach: 
    • niesamowicie nawilża 
    • wygładza 
    • uelastycznia 
    • łagodzi podrażnienia skóry głowy 
    • wzmacnia cebulki 
    • nadaje blasku
     Moja opinia: 
    • masło dobrze nawilża ciało i włosy 
    • może obciążyć, dlatego należy je dobrze zmyć 
    Cóż więcej mówić, to masło to cudo. Może samo nie działało mega, ale w połączeniu z innymi kosmetykami jestem w niebie. 

    Test odbył się dzięki marce Fitomed. 

    Zapraszam również do ich sklepu internetowego.  

    Pozdrawiam :)

    Woda różana - Fitomed.




    Dzisiaj chciałabym przedstawić wam gwarantowany hit wśród produktów marki Fiotmed. Jest nim woda różana.

    Opis produktu:  
    Woda zamknięta jest w opakowaniu z ciemnego plastiku. Posiada dobrze czytelną i ładną etykietę. Sama woda jest bezbarwna i ma piękny zapach róż. Jest dość płynna, ale wydajna. 


    Woda różana polecana jest dla każdego rodzaju cery, a zwłaszcza:


    • suchej,
    • naczynkowej,
    • tłustej i trądzikowej (w tym z trądzikiem różowatym),
    • dojrzałej,
    • podrażnionej.




    Woda różana może być stosowana, jako:


    • płukanka do włosów, nadaje im miękkość, piękny zapach, a co najważniejsze odżywia skórę głowy. Dlatego po umyciu włosów szamponem i zastosowaniu odżywki warto na końcu płukać je wcześniej wykonaną miksturą na bazie roztworu wody zmieszanego z odrobiną wody różanej;
    • płyn do kąpieli, który nadaje skórze wyjątkowy zapach i odstresowuje;
    • dodatek do czarnej herbaty;
    • dodatek do potraw z migdałami i pistacjami. Smak tych orzechów stanowi idealną kompozycję w połączeniu z różą. 
    • do płukania ust i gardła ze względu na jej właściwości antybakteryjne.




    Woda różana posiada mnóstwo właściwości, które poprawiają stan skóry i włosów. Do najważniejszych jej funkcji należą:


    • przywracanie właściwego pH skóry,
    • redukcja wydzielania sebum,
    • działa przeciwzapalnie,
    • łagodzi podrażnienia,
    • działa przeciwzmarszczkowo i nawilżająco,
    • ściąga i zmniejsza pory,
    • poprawia wygląd skóry wokół oczu,
    • poprawia koloryt skóry i rozjaśnia przebarwienia.

    Moja opinia: 
    • Mam skórę suchą w kierunku do mieszanej i lekko nayczynkową ze skłonnością do trądziku i podrażnień, dlatego ta woda daje jej przyjemne ukojenie. 
    • Dobrze nawilża i poprawia koloryt. 
    • Zmniejsza cienie pod oczami. 
    • Zmniejsza widoczność porów. 
    • Przyspiesza gojenie zmian trądzikowych. 
    • Czy zmniejsza przebarwienia tego nie wiem, ale widoczność trądziku na pewno. 
    • Co do włosów to trudna sprawa. Pryskałam je po umyciu, dodawałam do ostatniego płukania i pryskałam włosy przed olejowaniem. W tym przypadku cudów nie ma. Włosy są trochę miększe, ale bardziej lśniące już nie. Co do nawilżenia też trudno stwierdzić, bo się lekko puszyły. Zapachu też nie czuć na nich. 


    A więc do twarzy woda różana jak najbardziej, lecz do włosów nie koniecznie. Nie próbowałam jej do celów spożywczych, gdyż jak wiadomo ta akurat jest do tych kosmetycznych i nie wiem, czy można ją tak dodać do jedzenia. Ale ciekawi mnie jakby to było. Może ktoś z Was coś wie? 


    Test odbył się dzięki uprzejmości marki Fitomed. 

    Wodę jak i inne produkty tej marki możecie kupić w ich sklepie internetowym.  

    Pozdrawiam :)

    niedziela, 8 maja 2016

    Dzień dla włosów [16]: kokosowe ukojenie.

    Witam :) 

    Ostatnio walczę z przesuszeniem skóry głowy. Jest to bardzo uciążliwe! Swędzący skalp, nawet łupież :/ , który się nasilił niestety.

    Na jednym z blogów wyczytałam, że olej kokosowy pomaga na tego typu dolegliwości. I chociaż nazwy bloga nie pamiętam to właścicielce serdecznie dziękuję! 

    Co zrobiłam?:

    1. Najpierw nałożyłam tylko na skalp olej kokosowy.
    2. Potrzymałam go ponad 3h.
    3. Po tym czasie umyłam skalp szamponem przeciwłupieżowym Biosulfo firmy Ziaja (włosy spływającą pianą).
    4. Na włosy nałożyłam odżywkę Syoss Moisture Intensiv Care i potrzymałam ją około 3 min.
    5. Do ostatniego płukania dodałam łyżkę octu (podobno też pomaga).
    6. W odsączone włosy wklepałam olejek z Marion: migdały, dzika róża.
    Efekt: 
    • niesamowicie gładkie włosy 
    • cudownie miękkie 
    • błyszczące
    • dociążone, ale też lekkie 
    • 1 dnia lekko spuszone, ale potem było już tylko lepiej 
    • podkreślony skręt moich fal
    A co z łupieżem? Nie ma! Olej kokosowy doskonale sobie z nim poradził z pomocą szamponu, który świetnie oczyścił włosy (chyba jedyny teraz z SLS zaraz po Joico, który dobrze działa, reszta mi przestała służyć :/). Co prawda skóra głowy nie jest jeszcze idealna, ale myślę, że regularny peeling i olejowanie załatwi sprawę. 


    A o to zdjęcia: 
    • 1 dzień





    • 2 dzień 







    Zdjęć sporo, ponieważ szukałam odpowiedniego oświetlenia, które ukazałoby ich piękno :D

    Macie jeszcze jakieś sposoby na suchy skalp? 

    Pozdrawiam! :)
    Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka