Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 września 2018

NIVEA, BLACK & WHITE INVISIBLE SILKY SMOOTH


Od producenta:
Przeciw białym śladom na czarnych ubraniach i przeciw żółtym plamom na białych ubraniach. Pozostawia uczucie jedwabiście gładkiej i miękkiej skóry, nawet przy codziennym goleniu. Nie podrażnia skóry. Niezawodna 48h ochrona antyperspirantu i pielęgnacja skóry. Łagodność dla skóry potwierdzona dermatologicznie. Nie zawiera alkoholu etylowego. 

Moja opinia: 
Antyperspirant znajduje się w poręcznym opakowaniu. Ma bardzo fajny system otwarcia - przekręca się nakrętkę w bok. 
Ma piękny zapach. Używałam już kilku antyperspirantów, ale ten zdecydowanie wygrywa zapachem. Przypomina on lekko tradycyjny krem Nivea. Jest on dość intensywny i czuć go prawie przez cały dzień, przez co raczej nie nadaje się, jeśli ktoś chce używać również innych perfum, bo może je przyćmić.
Co do działania, oceniam 10/10. Działa bardzo dobrze  Pod pachami sucho nawet po większym wysiłku, nieprzyjemnego zapachu nie ma, działanie perfekcyjne na pewno przez 12 h, jak dalej nie wiem, gdyż nie miałam okazji przebywać bez kąpieli więcej niż wspomniane 12h.
Na plus jest również to, że nie czuć po nim na skórze tępego uczucia, takiej suchości jak miałam po innych antyperspirantach. Tutaj skóra przyjemna w dotyku.
Kolejnym plusem jest również to, że definitywnie nie brudzi ubrań. Nie raz zdarzało mi się założyć czarną bluzkę zaraz po aplikacji i ani śladu plam. To bardzo ułatwia życie, zwłaszcza w pośpiechu.

Zdecydowanie polecam osobom, które szukają dobrego antyperspirantu a przy okazji cenią sobie ładny zapach i pielęgnację.

Znacie? 

sobota, 8 września 2018

NIVEA Soft Mix Me


Od producenta:
Krem NIVEA Soft Mix Me. Ciesz się intensywnie nawilżającym kremem o zmysłowym zapachu świeżo zebranych czerwonych owoców. Stworzony z kreatorami perfum, pachnie wyjątkowo zarówno sam jak i w połączeniu ze standardowym kremem NIVEA Soft, Chilled Oasis, The Berry Charming One oraz Happy Exotic! Zmieszaj je w dowolnych proporcjach bezpośrednio na skórze i stwórz swój własny, wyjątkowy zapach.

  • Intensywnie nawilżający krem do twarzy, ciała i dłoni
  • Pełna barw limitowana edycja wyjątkowego krem
  • Zmysłowy zapach świeżo zebranych czerwonych owoców
  • Uczucie gładkości, miękkości i odświeżenia

W składzie:
Olej jojoba - odżywia, natłuszcza, łagodzi, lekko uelastycznia, wzmacnia i nawilża skórę.

Moja opinia:

 I am The Happy Exotic One
  • Egzotyczny zapach, słodki, ananasowy, trochę kokosowy. Utrzymuje się po aplikacji.
  • Szybko się wchłania.
  • Dobrze się rozprowadza. 
  • Nawilża.
  • Lekka konsystencja.
  • Małe, poręczne opakowanie - w sam raz do torebki czy kosmetyczki. 
  • Wydajny.
I am The Chilled Oasis One
  • Świeży zapach, lekko perfumowany.
  • Szybko się wchłania.
  • Dobrze się rozprowadza. 
  • Nawilża.
  • Lekka konsystencja.
  • Małe, poręczne opakowanie - w sam raz do torebki czy kosmetyczki. 
  • Wydajny.
I am The Berry Charming One

  • Świeży i słodki zapach jednocześnie, lekko malinowy (ogólnie pachnie owocowo).
  • Szybko się wchłania.
  • Dobrze się rozprowadza. 
  • Nawilża.
  • Lekka konsystencja.
  • Małe, poręczne opakowanie - w sam raz do torebki czy kosmetyczki. 
  • Wydajny.


  • Owe kremy są bardzo fajne, mają podobne działanie. Zdecydowanie najlepsza jest wersja zielona - lubię świeże zapachy. Dodatkowo świetnie nadaje się do zneutralizowania słodkich zapachów swoich braci z zestawu. 
    Kremy polecam bardziej do ciała niż do twarzy, głównie dlatego, że mają mocne zapachy a jak wiadomo nie każdy lubi jak mu twarz pachnie (np ja :D).

    Co sądzicie?

    poniedziałek, 20 sierpnia 2018

    NIVEA, BALSAM AKTYWUJĄCY OPALENIZNĘ SPF 30



    Od producenta: 
    NIVEA SUN Protect & Bronze zapewnia 100% naturalnej i pięknej opalenizny i to z 0% samoopalacza. Zawiera ekstrakt roślinny z lukrecji, który w naturalny sposób stymuluje i pobudza procesy opalania w skórze (in vitro) dbając o powstanie pięknej i trwałej opalenizny, cokolwiek robisz. 

    Innowacyjna formuła chroniąca ubrania przed plamami pomaga łatwiej zredukować żółte plamy od filtrów UV po praniu. Zawiera wysoce skuteczny system filtrów UVA/UVB zapewniający natychmiastową ochronę przed poparzeniem słonecznym oraz przedwczesnym starzeniem się skóry Naturalnie uzyskany antyoksydant pomaga chronić skórę przed uszkodzeniami słonecznymi, wspierając jej naturalne procesy ochronne. Przyjazna dla oczu formuła - przebadana okulistycznie. Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie
    • Dzięki ekstraktowi z lukrecji, w naturalny sposób aktywuje procesy opalania w skórze (in vitro)
    • Daje piękną i trwałą opaleniznę.
    • Innowacyjna formuła, która pomaga łatwiej zredukować żółte plamy po filtrach UV w praniu.
    • Wodoodporny
    • SPF 30

    Moja opinia: 
    • Balsam ma lekki zapach.
    • Nie jest tłusty! Pierwszy krem z filtrem, który realnie nie jest tłusty.
    • Dobrze i szybko się wchłania.
    • Nie zostawia plam po praniu.
    • Chroni jednocześnie pielęgnując skórę - nawilża, dzięki czemu skóra pozostaje gładka a nie sucha jak czasem się zdarza po opalaniu.
    • Dobrze chroni - zero oparzeń słonecznych. 
    • Nie umiem określić czy daje trwałą opaleniznę, ponieważ jestem bardzo blada i rzadko się opalam na inny kolor niż czerwony, aczkolwiek podobno leciutko coś widać (nie, nie czerwone :D)
    Polecam!!!

    sobota, 4 sierpnia 2018

    Velvetic Silky Skin, nawilżający krem do depilacji

    krem do depilacji

    Od producenta: 
    Nawilżający krem do depilacji - zmiękcza, łagodzi, pielęgnuje.
    Z ekstraktem z aloesu, panthenolem i allantoiną.
    O delikatnym owocowym zapachu.
    Unikalna formuła pozwala na delikatną depilację nóg, przedramion, pach i okolic bikini. Zapewnia skuteczne (5-8 min) i bezbolesne usunięcie zbędnego owłosienia. Produkt zawiera substancje nawilżające i zmiękczające dzięki którym skóra staje się gładka i miękka, dobrze nawilżona. Delikatny owocowy zapach daje poczucie relaksu i odprężenia. 

    Moja opinia: 

    • Krem ma barwę mleczną i konsystencję podobną do zwykłego kremu.
    • Okropnie pachnie! Nie wiem, gdzie producent ma ten owocowy zapach, ale na pewno go nie czuć. Czuć tylko samą chemię. Zapach zostaje na skórze jeszcze przez bardzo długo. Raz zdarzyło mi się wspomóc dłonią w nakładaniu i potem nawet mydło nie potrafiło zniwelować tego okropnego zapachu. 
    • Środki nawilżające owszem są, ale pod koniec. Po depilacji nie czuć nawilżenia. Skóra po jakimś czasie (ok. dzień, dwa) zaczyna swędzieć, nie jest to reakcja uczuleniowa. Wydaje mi się, że to po prostu brak dobrego działania rzekomych substancji łagodzących i nawilżających. 
    • Krem nie do końca radzi sobie z włoskami, zwłaszcza w okolicach bikini. Zdarzało się, że po depilacji zostawały placki niewydepilowanej skóry, mimo iż krem był nałożony równomiernie grubą warstwą i trzymany nawet 10 min!
    • Nie pamiętam dokładnie jaki jest czas przydatności, ale po jakimś czasie z kremu zaczęła wypływać brązowa substancja, przez co połowa opakowania wylądowała w koszu. 
    Ogólnie nie byłam zadowolona z działania. Na samym początku zaraz po otwarciu działanie było przyzwoite ale z czasem zaczęło być coraz gorsze, aż kompletnie było go brak. Do tego ten okropny zapach i swędzenie. Na pewno nie kupię ponownie!

    poniedziałek, 30 lipca 2018

    NIVEA, OLEJEK W BALSAMIE KWIAT POMARAŃCZY I OLEJEK AWOKADO



    Od producenta:
    Olejek w Balsamie NIVEA Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado zapewnia Twojej skórze pielęgnację, o jakiej marzyłaś. Ten rozpieszczający zmysły, szybko wchłaniający się balsam zawiera drogocenny olejek awokado, a jego formuła pozostawi Twoją skórę głęboko nawilżoną przez wiele godzin. Lekka konsystencja balsamu nie pozostawia kłopotliwej, lepkiej warstwy i sprawia, że Twoja sucha skóra zyskuje naturalny, gładki, promienny wygląd. Energetyzujący, świeży zapach kwiatu pomarańczy obudzi Twoje zmysły. Stosuj do codziennej pielęgnacji i ciesz się gładką, nawilżoną skórą. Produkt przebadany dermatologicznie.

    • Zawiera cenny olejek awokado
    • Zapewnia głębokie, 24-godzinne nawilżenie
    • Szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy
    • Przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej i normalnej
    • Zapewnia skórze gładki i promienny wygląd

    Moja opinia:
    Na wstępie odsyłam do mojego postu na temat olejku awokado, gdyby ktoś był zainteresowany jego właściwościami.

    Olejek jest bardzo podobny do swoich braci, o których już pisałam (Kwiat Wiśni z olejkiem jojoba i Róża z olejkiem arganowym). Tak jak oni ma lejącą konsystencję, dobrze się wchłania i przede wszystkim szybko, nawilża i pozostawia skórę gładką. Ale zdecydowanie jest z nich wszystkich najlepszy. Po pierwsze jego zapach - pięknej, lekkiej i świeżej pomarańczy, to coś dla osób, które wolą lżejsze aromaty. Po drugie działanie samego olejku użytego w balsamie  - olej z awokado jest najlepiej tolerowany przez moją dość suchą skórę. Sprawia, że jest ona dużo bardziej i dużo dłużej nawilżona, cudownie miękka a gładkość jest nie porównywalna z żadnym z poprzednich olejków
    Na koniec należy dodać, że balsam jest dużo lepiej rozcieralny I wydajniejszy niż jego bracia. Skład bazowy mają podobny, więc istnieje możliwość, że to zasługa olejku awokado
    Zdecydowanie najlepszy, mój ulubiony!

    Znacie? 

    środa, 2 maja 2018

    Nivea, lekki mus do pielęgnacji ciała

    Witam Was po długiej przerwie. Udało mi się w  końcu dopaść komputer i napisać notkę. Niestety brak moich własnych zdjęć musów, ponieważ zapomniałam ich zrobić a nie mam ich przy sobie. Ot taka skleroza :D

    Do testu w ramach grupy Przyjaciółek Nivea dostałam dwa musy - jeden o ślicznym zapachu malin z białą herbatą a drugi ogórkowy z herbatą matcha. 



    Lekki mus do pielęgnacji ciała Dzika malina i biała herbata 
    Od producenta: 
    Ciesz się rozpieszczającą chwilą z nowym musem NIVEA®. Delikatny i lekki jak chmurka szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Puszysty mus nasycony kuszącym połączeniem zapachów dzikiej maliny i białej herbaty sprawi, że Twoja skóra zapragnie więcej!

    • Delikatny i lekki jak chmurka mus szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie
    • Kuszące połączenie zapachów dzikiej maliny i białej herbaty

    W składzie niestety brak naturalnych ekstraktów, więc wspomniana malina i herbata to tylko substancje zapachowe. Mamy natomiast glicerynę. 



    Lekki mus do pielęgnacji ciała Ogórek i herbata matcha


    Od producenta:
    Ciesz się zmysłową ucztą z nowym musem NIVEA. Delikatny i lekki jak chmurka szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Puszysty mus nasycony zapachem świeżego ogórka i herbaty matcha zaspokoi pragnienie Twoich zmysłów na prawdziwe orzeźwienie!

    • Delikatny i lekki jak chmurka mus szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie
    • Kuszące połączenie zapachów świeżego ogórka i herbaty matcha

    Tutaj skład identyczny jak u brata. 

    Moja opinia: 
    Konsystencja jest podobna do pianki do golenia. Zapach bardzo intensywny. Mam wrażenie, że same opakowania już pachną. Utrzymuje się na skórze bardzo długo. Zwłaszcza wersja malinowa. Jest obłędna!
    Co do działania jestem pozytywnie zaskoczona. Nie lubię ciężkich balsamów z olejami, więc tym bardziej taka forma mi się spodobała. Mus doskonale nawilża. Szybko się wchłania a skóra przez długi czas jest gładka, nawet bardziej niż po niektórych balsamach. Zostaje lekki film ochronny, ale nie jest on tłusty, lecz delikatny i przyjemny. 

    Zdecydowanie polecam! 

    wtorek, 27 marca 2018

    Lady Speed Stick 24/7 Ivisible Protection, antyperspirant w żelu


    Czy któraś z Was zmaga się z dokuczliwą potliwością? Czy nie możecie znaleźć dobrego antyperspirantu?
    MAM ROZWIĄZANIE!

    Antyperspirant w żelu Lady Speed Stick. 
    W żelu? Zapytacie. A i owszem.
    Dla mnie też była to nowość. Do tej pory używałam antyperspirantów w spray, w sztyfcie, w kólce, nawet o tych w kremie słyszałam, ale ten w żelu widziałam pierwszy raz.
    I zdecydowanie stał się to dla mnie hit!

    Plusy:
    + faktycznie długo utrzymuje ochronę przed przykrym zapachem, na pewno cały dzień, a czy 24h to pozostawiam do testu tym najbardziej wytrwałym 😄
    + ma delikatny zapach
    + nie pozostawia plam na ubraniach (o ile nie założymy ich zaraz po aplikacji)
    + nie czuć go na skórze

    Minusy: 
    - wolno się wchłania
    - jeśli zaraz aplikacji założymy bluzkę to istnieje możliwość wystąpienia plam

    Ogólnie uważam, że jest to najlepszy tego typu antyperspirant na rynku, w stosunkowo niskiej cenie, bo tylko 10 zł, na promocji około 7.

    Polecam! 

    piątek, 12 stycznia 2018

    Nivea, suchy olejek do ciała

    body oil

    Od producenta: 
    Poczuj jak Twoja sucha skóra staje się promienna i zauważalnie gładsza przez 24h+. • NIVEA® Intensywnie odżywczy olejek do ciała ma innowacyjną FORMUŁĘ SUCHEGO OLEJKU z drogocennym olejkiem migdałowym. • Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Sprawia, że skóra staje się promienna i gładka niczym jedwab - już po 1 zastosowaniu!

    • Sprawia, że skóra staje się promienna i zauważalnie gładsza
    • Zapewnia intensywne, 24-godzinne nawilżenie i odżywienie
    • Szybko się wchłania, nie pozstawiając tłustego filmu na skórze
    • Nie zawiera parabenów ani olejów mineralnych
    • Zawiera drogocenny olejek migdałowy

    Olej migdałowy - łagodzi stany zapalne i poparzenia słoneczne, nawilża i wygładza, chroni przed utratą wody, zapobiega powstawaniu rozstępów. 

    Moja opinia:

    Do tej pory byłam negatywnie nastawiona do olejków do ciała. Kojarzyły mi się z długim czekaniem aż się wchłonie i nieprzyjemną tłustością. Gdy dowiedziałam się, że mam dostać olejek nie byłam zachwycona. Do zastosowania też podeszłam z dystansem. Stawiałam, że znowu przeżyję rozczarowanie i tu zaskoczenie. Pierwszy olejek, który spełnił moje oczekiwania i tak bardzo mnie zaskoczył. 
    Olejek jest bardzo lejący i przezroczysty. Prawie nie ma zapachu. Dobrze się go rozprowadza. Wchłania się dość szybko. Skóra po jego użyciu ma na sobie taki filmy ochronny, dzięki któremu jest niesamowicie gładka i promienna. Nie jest to tłusty blask! 
    Olejek zdecydowanie daje lepszy efekt niż nie jeden balsam! 

    Polecam!

    sobota, 2 grudnia 2017

    Le Petit Marseilliais, truskawkowy żel pod prysznic.








    Już jakiś czas temu udało mi się zostać ambasadorką LPM o czym informowałam na Facebooku. Publikowałam również zdjęcie paczki: 


    Z niecierpliwością czekałam na moment, kiedy będę mogła podzielić się z Wami swoimi wrażeniami z używania tego cudownego żelu! 

    Od producenta: 

    • Le Petit Marseillais Truskawka 
    Truskawka, którą znajdziesz w naszym żelu, zrywana jest na początku lata, kiedy w pełni dojrzeje, ogrzewana promieniami południowego słońca Francji. Przekonaj się jak ta wyjątkowa odmiana truskawki uwodzi apetycznym zapachem i pięknym czerwonym kolorem. 
    • Wyjątkowa delikatność - formuła, jakiej pragnie Twoja skóra
    Delikatny żel pod prysznic Le Patit Marseillais Truskawka dzięki lekkiej pianie łagodnie oczyszcza skórę, otulając ją delikatnym, apetycznym zapachem. Twoja skóra po prysznicu staje się nawilżona i odświeżona. 

    Zawiera wyciąg z truskawki, który wykazuje silne działanie antyoksydacyjne i złuszczające, rozjaśniające, przeciwzapalne i ściągające. Zwalcza wolne rodniki i zanieczyszczenia. Ujędrnia i wzmacnia skórę. Przyspiesza regenerację i gojenie skóry, stymuluję syntezę kolagenu oraz redukcję cellulitu, blizn i rozstępów. 

    Moja opinia: 
    Bardzo zaskoczył mnie ten żel. Sama firma mnie zaskoczyła, bo myślałam, że będzie to mniejsza wersja żelu a oni dali największą buteleczkę i do tego pon ad 20 próbek. 
    Żel ma kolor taki lekko czerwony. Konsystencja lejąca.
    Co do samego działania to żel szybko się spienia a piany jest naprawdę dużo. Dobrze myje i pozostawia skórę gładką, nawilżoną. Zapach? To największa zaleta! Utrzymuje się naprawdę długo i pachnie tak fajnie truskawkowo *-*
    Opinie znajomych też bardzo przychylne. Większość chwali żel właśnie za zapach. 

    A Wy co o nim sądzicie?

    #truskawkowylpm #ambasadorkalpm #lpmprzedluzalato 

    niedziela, 22 października 2017

    Nivea Soft, krem intensywnie nawilżający


    Witam, 
    dawno mnie tu nie było, ale już pędzę z nowym postem! 

    Tym razem przybywam do Was z recenzją zapewne każdemu znanego kremu nawilżającego od Nivea. 

    Zawiera: 

    • Krystaliczny mineralny wosk otrzymywany z ropy naftowej - może powodować zaskórniki! 
    • Olej jojoba - odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę. Reguluje produkcję sebum, działa łagodząco na stany zapalne skóry. 
    • Witamina E 
    Moja opinia: 
    Krem ma dobrze rozcieralną, gęstą konsystencję. Jest bardzo wydajny, co przy 300 ml jest ilością nie do zużycia przy samej pielęgnacji twarzy (chyba, że użyjemy go do ciała i rąk, bo też ma takie przeznaczenie). Krem niestety może zapychać - zawiera komodogenne składniki. 
    Co do samego działania - faktycznie nawilża, ale jest to dość tłuste nawilżenie. Po dłuższym okresie stosowania skóra się bardziej przetłuszcza :/. 
    Ja sama nie wrócę już do tego kremu - nie lubię efektu przetłuszczania cery, a jestem pewna, że to wina kremu. 

    A Wy jaką macie opinię? 

    Pozdrawiam :)

    niedziela, 8 października 2017

    Nivea, Róża, olejek w balsamie


    Od producenta:
    Olejek w Balsamie NIVEA® Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba zapewnia Twojej skórze pielęgnację, o jakiej marzyłaś. Ten rozpieszczający zmysły, szybko wchłaniający się balsam zawiera drogocenny olejek jojoba, a jego formuła pozostawi Twoją skórę głęboko nawilżoną przez wiele godzin. Lekka konsystencja balsamu nie pozostawia kłopotliwej, lepkiej warstwy i sprawia, że Twoja sucha skóra zyskuje naturalny, gładki, promienny wygląd. Zmysłowy, delikatny zapach kwiatu wiśni obudzi Twoje zmysły. Stosuj do codziennej pielęgnacji i ciesz się gładką, nawilżoną skórą. Produkt przebadany dermatologicznie.
    Zawiera cenny olejek jojoba
    Zapewnia głębokie, 24-godzinne nawilżenie
    Szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy
    Przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej i normalnej
    Zapewnia skórze gładki i promienny wygląd

    Skład:

    Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Alcohol Denat., Glyceryl Stearate SE, Isopropyl Palmitate, Cetearyl Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Dimethicone, Carbomer, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Hydroxide, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Linalool, Geraniol, Citronellol, Limonene, Coumarin, Parfum

    Olej Arganowy 


    Moja opinia: 
    Jest to kolejny wariant kultowych olejków.
    Balsam ma biały kolor i lekką nietłustą konsystencję. Pachnie trochę jak woda różana. Długo utrzymuje się na skórze.

    Balsam bardzo dobrze się rozciera. Jest wydajny. Szybko się wchłania.

    W składzie brak ekstraktu z róży albo wody różanej.

    Bardzo dobrze utrzymuje nawilżenie przez dłuższy czas, skóra jest przyjemnie gładka i elastyczna. Wiele rzeczy jest na +, m.in. to, że nie ma mocnego, drażniącego zapachu, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy i dobrze nawilża. 

    Cena jest dobra w stosunku do jakości. 

    Pozdrawiam :)

    niedziela, 1 października 2017

    Farmona, Let's Celebrate Mojito - peeling myjący mięta & limonka


    Od producenta: 
    Dokładnie oczyszcza skórę i usuwa martwy naskórek, pozostawiając idealnie gładkie ciało.
    Błyskawicznie odświeża i energetyzuje oraz pobudza wyobraźnie, zapewniając chwile prawdziwej przyjemności. 

    Moja opinia: 
    Peeling dobrze myje. Zawiera drobinki, które dobrze ścierają naskórek. Niestety jest bardzo gęsty i trudno wydostać go z butelki, która wykonana jest z grubego plastiku. Zapach jest cytrusowy. Skóra po użyciu jest gładka i przyjemnie pachnie.
    Cóż więcej mówić. Peeling dobry, ale nie cudowny. Raczej nie kupie ponownie. 

    Pozdrawiam :)

    środa, 27 września 2017

    Nivea Silk Mousse Raspberry Rhubarb - mus do mycia ciała


    Od producenta: 
    Poczuj zapach lata w nowej limitowanej edycji jedwabistych musów do mycia ciała NIVEA Care Shower Silk mousse o zapachu Rabarbaru i Maliny. Pielęgnuje skórę dzięki ekstraktom z naturalnego jedwabiu, pozostawiając ją miękką i gładką. Dzięki formule lekkiego piankowego musu pozwala na przyjemną pielęgnację i wystarcza na 2 razy dłużej niż tradycyjne produkty

    • Nowa innowacyjna aplikacja
    • Dwa razy większa wydajność
    • Uczucie jedwabiście miękkiej skóry
    • Niepowtarzalny zapach
    • Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie



    Skład: 

    Isobutane, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Propane, 

    Hydrolyzed Silk, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Butane, Xanthan Gum, PEG-14 M,

     Sodium Benzoate, Linalool, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol

    Moja opinia: 
    Jest to kolejny produkt, który dostałam dzięki uprzejmości firmy Nivea. Bardzo lubię ich produkty. Ten szczególnie przypadł mi do gustu.
    Mus jest bardzo wydajny. Na początku myślałam, że takiej pianki potrzeba dużo na umycie całego ciała i pomyślcie jakie było moje zdziwienie, gdy wzięłam jej odrobinę a piana urosła tak, że okazało się nawet za dużo :D
    Dodatkowo ma przepiękny zapach, słodki ale na pewno nie duszący. Skóra po umyciu jest gładka, pachnąca (!) i jakby pokryta delikatnym filmem, który sprawia, że nie poczułam ściągnięcia, które czasami towarzyszy mi po kąpieli.
    Jestem zdecydowanie na tak. Polubiłam taką formę, ponieważ nie muszę męczyć się ze spienianiem produktu oraz zapach utrzymuje się lepiej niż po zwykłym żelu pod prysznic. 

    Zdecydowanie polecam! 

    Dziękuję  również Nivea za możliwość przetestowania produktu i zaznaczam, iż fakt ten nie wpłynął na moją opinię. 

    Pianka kosztuje niewiele ponad 10 zł. Tanio jak na produkty Nivea. 

    Pozdrawiam! 

    niedziela, 13 sierpnia 2017

    Letnia pielęgnacja ciała.

    Witam gorąco! 

    Właśnie, gorąco! Żar leje się z nieba. Ciało wręcz płonie! I co wtedy? Jak skutecznie zminimalizować skutki upałów? 

    Zapewne nie jedna z nas latem boryka się z przesuszoną, szorstką skórą, zwłaszcza w okolicach łokci i kolan. To prawdziwa udręka! 

    Jakie balsamy polecam? Przede wszystkim te nawilżające. Moim ostatnim hitem stały się balsamy od Nivea. 


    Sama posiadam wersję Róża oraz Kwiat Wiśni (recenzja). 

    Są świetne. Dobrze nawilżają, wygładzają a efekt jest długotrwały. Dotychczas to najlepsze balsamy jakie miałam i jakie są na rynku. Prócz dobrych efektów szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustej warstwy. Piękny zapach to tylko atut! 
    Nie raz ten balsam miał okazję walczyć z suchą skórą, zwłaszcza na ramionach i poradził sobie lepiej niż niejedno mleczko po opalaniu. 

    Dobrze, ale nie rewelacyjnie działa także balsam z owsem od Yves Rocher: 


    Pamiętam, że dostałam go od przyjaciółki na swoje 18 urodziny. Bardzo mi polecała tą markę i przed Nivea to właśnie ten balsam był moim ulubionym. Jest dużo bardziej treściwy, zapach cięższy i wchłania się dość wolno, ale działa dobrze. 

    W okresie letnim najlepiej smarować ciało codziennie po kąpieli. Przyznam, że mi brak w tej kwestii systematyczności i robię to raz na 2-3 dni. Moje ciało czasami ma mi to za złe, ale za sprawą powyższych balsamów łatwo można wrócić do normy. 

    Bardzo dobrze sprawdzą się również oleje. Niestety tylko te lekkie, jak kokosowy czy migdałowy, gdyż szybciej i lepiej się wchłoną. Efekt jest jeszcze lepszy niż po balsamach! 

    A jakie są Wasze sposoby na dobre nawilżenie ciała latem?

    Zapraszam również tu: 

    środa, 2 sierpnia 2017

    Sun Ozon: Mleczko do opalania SPF 30 & Balsam po opalaniu.


    Pierwszy bohater dzisiejszej recenzji to mleczko do opalania SPF 30. 

    Moja opinia: 
    Mleczko barwy białej, którą czasem trudno rozsmarować. Pachnie jak każdy krem z filtrem. Wchłania się wolno, co może wkurzyć, zwłaszcza w pośpiechu. Zostawia dziwny i niezbyt przyjemny film na skórze. Chroni całkiem dobrze, lecz nie idealnie, ale to tylko 30 a nie 50. Swoją drogą nie widziałam jeszcze filtra wyższego niż 30 od tej firmy. Jak za niecałe 10 zł to dobra inwestycja dla osób, które po prostu chcą być chronione przed słońcem i nic więcej. 


    Drugi bohater to balsam po opalaniu. 

    Moja opinia: 
    Zdecydowanie nie polecam! Ma lekko białą barwę i dobrze się rozciera, ale nie robi ze skórą nic nadzwyczajnego. Niby ma nawilżać i utrwalać opaleniznę. Zmyłka! Balsam po wyschnięciu się roluje, skóra szybciej schodzi a nawilżenie chyba tylko w snach. Mogłam nakładać do kilka razy pod rząd, ale efekt ten sam - sucha skóra. Nigdy do niego nie wrócę!

    Jak widać nie zawsze tanie oznacza dobre. W tym przypadku jeden produkt się jeszcze broni. lecz drugi ciągnie na samo dno. 

    Pozdrawiam :)

    niedziela, 30 lipca 2017

    Moje ulubione letnie zapachy.

    Która kobieta nie kocha perfum. Żadna! Niejedna z nas posiada w swoich zapach nawet po kilka mgiełek i flakoników. Istne szaleństwo! Ale jakie słodkie! Toż perfumy latem to istna słodycz i powiew świeżości. 

    Osobiście najbardziej kocham świeże, kwiatowe i owocowe zapachy. Zwłaszcza latem. 

    Moje must have na lato: 

    Cudowna mgiełka! Pachnie ślicznie brzoskwinią i gruszką. Kosztowała grosze, ale za takie pieniądze trwałość jest powalająca! 


    Świetne, kwiatowe perfumy. 

    Nuta głowy: włoska esencja z bergamotki, sorbet ananasowy, maliny;
    Nuta serca: jaśmin, różowa konwalia, płatki peoni, fiołek;Nuta bazy: brzoskwinia, piernik, piżmo. 

    Dwa zapachy, ale moje ulubione. 

    Na chciejliście znajduje się również: 



    A na jakie zapachy Wy stawiacie latem?



    środa, 26 lipca 2017

    Nivea Sun, Nawilżający balsam do opalania SPF 30



    Nowość od Nivea. Teraz chroni także ubrania! Zawiera filtry UBA i UVB oraz jest wodoodporny. 

    Obietnice producenta: 

    • zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie skóry 
    • pomaga zredukować ryzyko wystąpienia alergii słonecznej 
    • zapewnia natychmiastową i długotrwałą ochronę przed promieniowaniem słonecznym 
    • zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry 
    • wodoodporny 
    Moja opinia: 
    Niedawno zgłaszając się do testu tego balsamu nie przypuszczałam, że mnie wybiorą. Gdy już dostałam opakowanie zaczęłam intensywne testy. Był to akurat okres zbioru truskawek, więc okazji było niemało. 
    Jest to balsam zapewniający ochronę wysoką. 
    Ma barwę białą, dobrze rozcieralną i nie pozostawiającą plam na skórze i ubraniach. Zapach typowy dla kremów z filtrem. Nie wiem czemu, ale dla mnie każdy krem czy balsam z filtrem pachnie identycznie. 
    Co do ochrony jestem zadowolona. Moja skóra jest bardzo wymagająca, zwłaszcza na plecach i tam niestety była klapa. Mimo nałożenia grubej warstwy balsamu ochrona okazała się zbyt mała i nabawiłam się poparzenia, które całe szczęście szybko się wygoiło. Co do reszty ciała radzi sobie wyśmienicie. Zero poparzeń a opalenizna jest lekka, lecz równomierna i utrzymuje się dość długo. 
    Brak problemów ze zmywanie balsamu z ciała oraz ubrań. 
    Balsam wchłania się pozostawiając prawie niewyczuwalny film. Skóra po całym dniu jest nawilżona. 

    Zdecydowanie polecam i nie zamienię na nic innego!

    piątek, 14 lipca 2017

    Bielenda Fruit Bomb Papaya, masło do ciała

    papaya

    Od producenta: 
    Aksamitnie kremowe Masło do ciała o zapachu PAPAI to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry. Masło ma właściwości ujędrniające i nawilżające. Kompleksowo pielęgnuje ciało, aktywnie regeneruje naskórek, uelastycznia go, przywraca mu wyjątkową miękkość i gładkość. Intensywny zapach egzotycznej papai poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie. 

    W składzie: 
    Masło Shea (jako 2):  

    • regeneruje i odżywia skórę, przyspiesza gojenie drobnych ranek
    • posiada witaminy A i E, które odmładzają i chronią skórę przed wolnymi rodnikami
    • posiada właściwości ochronne – chroni skórę przed zimnem, wiatrem i mrozem
    • nie uczula i dodatkowo łagodzi zmiany alergiczne (wysypki, świąd, pieczenie)
    • bezpieczne w 100%, odpowiednie dla kobiet w ciąży (profilaktyka i leczenie rozstępów)
    • ujednolica koloryt skóry 
    • zapobiega starzeniu się skóry
    Oliwa z oliwek (jako 9):
    • bogate źródło NNKT
    • odżywia skórę 
    • pozostawia na skórze filtr ochronny
    • poprawia ukrwienie skóry 
    • wzmacnia barierę naskórka 
    • regeneruje i nawilża 
    Wyciąg z owocu papai (jako 10):
    • źródło karotenoidów, wit A i D oraz enzymu keratolitycznego 
    • działa złuszczająco, przeciwzapalnie i łagodząco 
    • usuwa martwy naskórek 
    • wygładza skórę
    • stymuluje krążenie krwi 
    • odmładza 
    • matuje
    • wyrównuje koloryt skóry 
    Pojemność:
    100 ml 

    Moja opinia: 
    • Konsystencja zbita, trudno się rozprowadza. 
    • Wydajność bardzo mała, po kilku użyciach puste opakowanie
    • Barwa kremowa. 
    • Zapach owocowy, prawdopodobnie papajowy. Długo utrzymuje się na skórze. Z czasem robi się męczący dla nosa.
    • Masło wchłania się dość wolno i pozostawia na skórze tłustawą warstewkę. 
    • Skóra po użyciu jest gładka, ale nie jest to efekt wow. 
    Ja więcej nie kupię, jedynie zapach mi się spodobał. Męczyłam się tylko i długo przymierzałam by zużyć do końca, większość czasu opakowanie leżało i się kurzyło. 

    Nie polecam. 

    Pozdrawiam :)

    niedziela, 9 lipca 2017

    Jak zregenerować skórę i włosy po opalaniu?

    Witam :) 

    W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć kwestię regeneracji po opalaniu. 
    Skoro wiemy już, że kremy z filtrem trzeba koniecznie stosować to pomyślmy co, gdy jednak nakładamy najwyższy filtr a on nie działa jak należy i zostajemy "spaleni" lub gdy w biegu zapomnimy go nałożyć. 
    Doskonale znam to z własnego doświadczenia. Moja skóra na ramionach i plecach oraz innych zazwyczaj zasłoniętych częściach ciała jest bardzo wrażliwa i nawet największy dostępny u nas filtr jej nie chroni jak należy. W konsekwencji wychodzi taki mały, piekący buraczek.
    Wtedy z pomocą przybywają kremy po opalaniu z panthenolem lub inne naturalne sposoby. 

    Jakie produkty po opalaniu?
    Osobiście polecam te z Ziaji i Sun Ozon.


    Ziaja, Sopot Sun - żel po opalaniu. Żel jest typowo łagodzący. Ma delikatny zapach i na pewno nawilży skórę, która po opalaniu staje się przesuszona. Poparzenia szybciej się goją. 
    Istnieje jeszcze mleczko, które dodatkowo utrwala opaleniznę i powinno równie dobrze się sprawdzić.



    Sun Ozon - balsam po opalaniu. Jest wydajny i też nawilża, chociaż trochę gorzej niż wyżej wspomniany kolega. 



    Żel aloesowy - kompletny must have po opalaniu! Co lepiej nawilży niż nasz kochany aloes? Żel aloesowy świetnie nawilża i łagodzi poparzenia. Sposób naturalny, więc idealny dla wrażliwców. 

    Po opalaniu polecam również wszelkiego rodzaju kremy i pianki z panthenolem. Sprawdzą się również te po zwykłych poparzeniach. 

    Również oleje nawilżą i zabezpieczą skórę poparzoną słońcem. 

    Co na włosy przesuszone słońcem? 
    Zdecydowanie tu polecam olejowanie włosów. Obojętnie jaki olej wybierzecie, ważne by Wam odpowiadał. Olej powinien być nałożony na minimum godzinę, lecz dla lepszego efektu warto posiedzieć z nim dużo dłużej, zwłaszcza, gdy nasze włosy są w opłakanym stanie. 
    Ważne jest również ich nawilżenie, czyli lecimy w humektanty. Warto wybierać odżywki z substancjami nawilżającymi, zwłaszcza aloesem. 
    A na przyszłość zadbać o proteiny - podstawę naszych włosów. Proteiny uzupełnią braki oraz wzmocnią, co zapobiegnie kolejnym przykrym niespodziankom. 

    Jak dbać o skórę poparzoną słońcem?
    • nawilżać
    • unikać ekspozycji na słońce
    • gdy już musimy wyjść zakrywać poparzone miejsca 
    • nie drapać, gdy zacznie swędzieć 
    • nie zrywać łuszczącej się skóry
    • unikać substancji wysuszających - alkoholu i silnych środków myjących
    Życzę wszystkim bezpiecznego opalania i jak najmniej poparzeń słonecznych! 

    Zapraszam również na wyzwanie: 



    piątek, 30 czerwca 2017

    Fitomed, glinka czerwona




    Właściwości glinki czerwonej: 

    • jest bogata w krzem, żelazo, mangan, potas i tytan
    • polecana do skóry tłustej, mieszanej, wrażliwej i naczynkowej
    • absorbuje sebum i zanieczyszczenia
    • uszczelnia i obkurcza naczynia krwionośne
    • pomaga w leczeniu trądziku różowatego 
    • zapobiega rozszerzaniu się naczynek krwionośnych 
    • łagodnie ściąga pory 
    Moja opinia:
    Opakowanie przezroczyste o pojemności 70g. Glinka jest ceglastego koloru, również po rozrobieniu.
    Zrobiłam maseczkę z niewielkiej ilości glinki i zmieszałam na gładką masę z wodą różaną. 
    Skóra po użyciu jest gładka, odświeżona, nawilżona, widocznie jaśniejsza, oczyszczona, wszelkie wypryski i zaczerwienienia zostają ukojone. Reguluje wydzielanie sebum, skóra przez jakiś czas nie przetłuszcza się w strefie T. Efekt bardzo mi się spodobał, nawet bardziej niż po glince różowej. 

    Glinkę czerwoną można kupić tu:
    za 13 zł. 

    Polecam! :)
    Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka