środa, 16 sierpnia 2017

Denko: lipiec 2017

Skoro już około połowa sierpnia za nami to wypada przybliżyć zużycia lipca. 

Oznaczenia: 
KUPIE PONOWNIE
NIE WIEM CZY KUPIĘ PONOWNIE
NIE KUPIĘ PONOWNIE


  • Biosilk, jedwab do włosów - był dobry, lekko podsuszał końce, ale nie miałam zastrzeżeń. 


  • Kallos Blueberry - jedna z najlepszych masek z Kallosa. Moje włosy się z nią bardzo polubiły i na pewno jeszcze do niej wrócę. 


  • Sylveco, hibiskusowy tonik do twarzy - RECENZJA




  • Floslek, ElastaBion R, serum do włosów - RECENZJA







  • Fitomed, Maseczka-Peeling K+K - kocham! RECENZJA


  • Dove, Intensive Repair, szampon - pokochałam na tyle, że kupiłam ponownie. Jest świetny, wygładza, nawilża, włosy po nim i po odżywce z tej samej serii są boskie. 



  • Sun Ozon, balsam po opalaniu - 3 razy nie. RECENZJA


Ten miesiąc był wyjątkowo udany. Tylko jeden bubel, reszta bardzo dobra, godna polecenia. 

A co Wy zużyliście w lipcu? Zasypcie mnie linkami. :D

niedziela, 13 sierpnia 2017

Letnia pielęgnacja ciała.

Witam gorąco! 

Właśnie, gorąco! Żar leje się z nieba. Ciało wręcz płonie! I co wtedy? Jak skutecznie zminimalizować skutki upałów? 

Zapewne nie jedna z nas latem boryka się z przesuszoną, szorstką skórą, zwłaszcza w okolicach łokci i kolan. To prawdziwa udręka! 

Jakie balsamy polecam? Przede wszystkim te nawilżające. Moim ostatnim hitem stały się balsamy od Nivea. 


Sama posiadam wersję Róża oraz Kwiat Wiśni (recenzja). 

Są świetne. Dobrze nawilżają, wygładzają a efekt jest długotrwały. Dotychczas to najlepsze balsamy jakie miałam i jakie są na rynku. Prócz dobrych efektów szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustej warstwy. Piękny zapach to tylko atut! 
Nie raz ten balsam miał okazję walczyć z suchą skórą, zwłaszcza na ramionach i poradził sobie lepiej niż niejedno mleczko po opalaniu. 

Dobrze, ale nie rewelacyjnie działa także balsam z owsem od Yves Rocher: 


Pamiętam, że dostałam go od przyjaciółki na swoje 18 urodziny. Bardzo mi polecała tą markę i przed Nivea to właśnie ten balsam był moim ulubionym. Jest dużo bardziej treściwy, zapach cięższy i wchłania się dość wolno, ale działa dobrze. 

W okresie letnim najlepiej smarować ciało codziennie po kąpieli. Przyznam, że mi brak w tej kwestii systematyczności i robię to raz na 2-3 dni. Moje ciało czasami ma mi to za złe, ale za sprawą powyższych balsamów łatwo można wrócić do normy. 

Bardzo dobrze sprawdzą się również oleje. Niestety tylko te lekkie, jak kokosowy czy migdałowy, gdyż szybciej i lepiej się wchłoną. Efekt jest jeszcze lepszy niż po balsamach! 

A jakie są Wasze sposoby na dobre nawilżenie ciała latem?

Zapraszam również tu: 

środa, 9 sierpnia 2017

Fitomed, żel ziołowy do mycia cery suchej i wrażliwej.


Ostatnio Fitomed zaskoczył nas zmianą szaty graficznej i opakowań. Ta zmiana zdecydowanie mi się podoba! 

Już jakiś czas temu miałam okazję testować żel do cery tłustej i trądzikowej, który po dłuższym użytkowaniu i zdenkowaniu okazał się dla mnie za mocny i za bardzo wysuszał moją cerę. RECENZJA  . Postanowiłam więc spróbować z żelem do cery suchej i wrażliwej. I to był strzał w 10! 

Zawiera: 

  • Mydlnica lekarska (jako 2) - delikatnie myje skórę;
  • Ekstrakt z korzenia prawoślazu (jako 3) - łagodzi podrażnienia, regeneruje, zmiękcza, działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie ran, nawilża;
  • Ekstrakt z owsa zwyczajnego (jako 4) - łagodzi przewlekłe choroby skórne, działa przeciwzmarszczkowo, nadaje skórze gładkość i elastyczność, nawilża, delikatnie myje;
Moja opinia: 
Żel ma lekko żelową, lejącą konsystencję. Kolor żółty. Zapach mydlany, lekko ziołowy. 
Żel okazał się lepszy niż poprzednik. Delikatnie myje skórę, oczyszcza z pozostałości makijażu. Skóra po umyciu jest lekko napięta, ale nie wysuszona. Nawet bez nałożenia kremu jest gładka i nawilżona.

Polecam! 

Żel można kupić tu: 


Zapraszam! 

niedziela, 6 sierpnia 2017

Letnia pielęgnacja włosów.


Włosy zwłaszcza latem są narażone na różnego rodzaju uszkodzenia a najbardziej na przesuszenie wywołane słońcem i morską wodą. Jak dbać o nie, by były piękne i zadbane pomimo warunków atmosferycznych?

Jakie szampony sprawdzą się najlepiej podczas letniej pielęgnacji? 

Alan Jey, SetaOil, szampon przeciw wypadaniu włosów


Jest to co prawda szampon przeciw wypadaniu, ale dzięki temu, że jest bez dodatku SLS świetnie myje (delikatnie!) i pozostawia cudownie miękkie włosy. 

Dove, Intensiv Repair


Jeden z lepszych jakie miałam i do jakich chciałam wrócić. Czy to zima czy lato świetnie myje i wygładza a przy okazji, dzięki dodatkowi keratyny, regeneruje. 

Szampony, których nie znam, ale mnie zaciekawiły:

Phenome, Sustainable Science, Anti-Aging Hair Wash - szampon przeciwstarzeniowy z ochroną UV


Jest to szampon, który zawiera ciekawe składniki naturalne a recenzje są zazwyczaj bardzo pozytywne. Dlatego gdybym mogła byłabym skłonna go użyć. 

Seboradin Sun, Szampon do włosów narażonych na działanie promieniowania UV


Szampony Seboradin są bardzo dobre i zawierają naturalne ekstrakty. Tutaj ekstrakt z marchwi i bambusa oraz olej makadamia i KerariceTM. Na plus jest brak sylikonów. 

Gliss Kur, Summer Repair, Szampon do włosów zniszczonych przez słońce z olejkiem monoi i filtrem UV


Szampony Gliss Kur też są dość lubiane, a ten zaciekawił mnie piękną, letnią szatą graficzną oraz obecnością filtra UV

Co do masek czy odżywek najlepiej sprawdzą się z tych samych serii. Nie bez powodu najlepiej używać ich razem.  Odżywka Dove jest świetna i jeszcze bardziej uzupełnia działanie szamponu. 

Pokażę Wam jeszcze mój niedawno odkryty sposób na śliczne, lśniące i odżywione włosy:

  1. Najpierw nakładam olej avokado na włosy na ok 1h. 
  2. Potem na olej nakładam Kallos Aloe na ok 30-45 min. 
  3. Zmywam wszystko wspomnianym szamponem z Dove.
  4. Dla wzmocnienia efektu można ponownie użyć Kallosa lub odżywki z Dove z tej samej serii. 
Mówię Wam, efekty są boskie i widać je na zdjęciach. Sposób ten polubią osoby z podobną porowatością tj. średnioporowate. 




Mam nadzieję, że chociaż trochę ułatwiłam Wam wybór dobrych produktów na lato. 

Piszcie jak sprawdzi się mój sposób na Waszych włosach. 

Pozdrawiam :)


środa, 2 sierpnia 2017

Sun Ozon: Mleczko do opalania SPF 30 & Balsam po opalaniu.


Pierwszy bohater dzisiejszej recenzji to mleczko do opalania SPF 30. 

Moja opinia: 
Mleczko barwy białej, którą czasem trudno rozsmarować. Pachnie jak każdy krem z filtrem. Wchłania się wolno, co może wkurzyć, zwłaszcza w pośpiechu. Zostawia dziwny i niezbyt przyjemny film na skórze. Chroni całkiem dobrze, lecz nie idealnie, ale to tylko 30 a nie 50. Swoją drogą nie widziałam jeszcze filtra wyższego niż 30 od tej firmy. Jak za niecałe 10 zł to dobra inwestycja dla osób, które po prostu chcą być chronione przed słońcem i nic więcej. 


Drugi bohater to balsam po opalaniu. 

Moja opinia: 
Zdecydowanie nie polecam! Ma lekko białą barwę i dobrze się rozciera, ale nie robi ze skórą nic nadzwyczajnego. Niby ma nawilżać i utrwalać opaleniznę. Zmyłka! Balsam po wyschnięciu się roluje, skóra szybciej schodzi a nawilżenie chyba tylko w snach. Mogłam nakładać do kilka razy pod rząd, ale efekt ten sam - sucha skóra. Nigdy do niego nie wrócę!

Jak widać nie zawsze tanie oznacza dobre. W tym przypadku jeden produkt się jeszcze broni. lecz drugi ciągnie na samo dno. 

Pozdrawiam :)

niedziela, 30 lipca 2017

Moje ulubione letnie zapachy.

Która kobieta nie kocha perfum. Żadna! Niejedna z nas posiada w swoich zapach nawet po kilka mgiełek i flakoników. Istne szaleństwo! Ale jakie słodkie! Toż perfumy latem to istna słodycz i powiew świeżości. 

Osobiście najbardziej kocham świeże, kwiatowe i owocowe zapachy. Zwłaszcza latem. 

Moje must have na lato: 

Cudowna mgiełka! Pachnie ślicznie brzoskwinią i gruszką. Kosztowała grosze, ale za takie pieniądze trwałość jest powalająca! 


Świetne, kwiatowe perfumy. 

Nuta głowy: włoska esencja z bergamotki, sorbet ananasowy, maliny;
Nuta serca: jaśmin, różowa konwalia, płatki peoni, fiołek;Nuta bazy: brzoskwinia, piernik, piżmo. 

Dwa zapachy, ale moje ulubione. 

Na chciejliście znajduje się również: 


A na jakie zapachy Wy stawiacie latem?



środa, 26 lipca 2017

Nivea Sun, Nawilżający balsam do opalania SPF 30


Nowość od Nivea. Teraz chroni także ubrania! Zawiera filtry UBA i UVB oraz jest wodoodporny. 

Obietnice producenta: 

  • zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie skóry 
  • pomaga zredukować ryzyko wystąpienia alergii słonecznej 
  • zapewnia natychmiastową i długotrwałą ochronę przed promieniowaniem słonecznym 
  • zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry 
  • wodoodporny 
Moja opinia: 
Niedawno zgłaszając się do testu tego balsamu nie przypuszczałam, że mnie wybiorą. Gdy już dostałam opakowanie zaczęłam intensywne testy. Był to akurat okres zbioru truskawek, więc okazji było niemało. 
Jest to balsam zapewniający ochronę wysoką. 
Ma barwę białą, dobrze rozcieralną i nie pozostawiającą plam na skórze i ubraniach. Zapach typowy dla kremów z filtrem. Nie wiem czemu, ale dla mnie każdy krem czy balsam z filtrem pachnie identycznie. 
Co do ochrony jestem zadowolona. Moja skóra jest bardzo wymagająca, zwłaszcza na plecach i tam niestety była klapa. Mimo nałożenia grubej warstwy balsamu ochrona okazała się zbyt mała i nabawiłam się poparzenia, które całe szczęście szybko się wygoiło. Co do reszty ciała radzi sobie wyśmienicie. Zero poparzeń a opalenizna jest lekka, lecz równomierna i utrzymuje się dość długo. 
Brak problemów ze zmywanie balsamu z ciała oraz ubrań. 
Balsam wchłania się pozostawiając prawie niewyczuwalny film. Skóra po całym dniu jest nawilżona. 

Zdecydowanie polecam i nie zamienię na nic innego!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka